RECENZJA | „Tajemnica przeklętej harfy” Marcin Kozioł

Źródło

Marcin Kozioł urodził się w 1977 roku. W wieku 16 lat zdobył magiczne stypendium i wyjechał do Szkocji, by pobierać nauki w Gordonstoun. Jak się okazało, trafił do miejsca, które było pierwowzorem Hogwartu. Tańczył, choć tego nie potrafił, przed samą królową Elżbietą II. O mały włos nie wpadł wprost w objęcia Jej Królewskiej Mości.

Jakieś 2-3 lata temu czytałem tom pierwszy, czyli Skrzynię Władcy Piorunów, który bardzo mi się spodobał. Czekałem, czekałem i czekałem, aż się doczekałem kontynuacji. Czy było warto?

Julia, Tom i Spajk, czyli detektywi na kółkach, znów przeżywają mnóstwo przygód! Tym razem wyruszają do skąpanego w słońcu Egiptu. Przez przypadek zostają właścicielami mapy, która do czegoś prowadzi. Czeka na nich skarb, niebezpieczeństwo, a może coś jeszcze innego?

Autor posługuje się lekkim i prostym językiem ze względu na to, że książka dedykowana jest młodszym czytelnikom. Akcja gna do przodu i często trzyma w napięciu, jest mnóstwo humoru oraz zaskakujących momentów. Bardzo dużo się dzieje, dzięki czemu nie ma chwili nudy. Ciekawym urozmaiceniem było wprowadzenie do fabuły historii Omm Seti oraz mieszkającej tysiące lat temu Bentreszyt. Przeplatają się one ze współczesnymi wydarzeniami.

Marcin Kozioł tak bardzo dobrze odwzorował klimat Egiptu, że czułem gorący piasek pod stopami, a parzące słońce ogrzewało moją skórę. Dzięki dość szczegółowym, ale nieprzynudzającym opisom, łatwiej jest sobie wyobrazić poszczególne miejsca i tym samym można lepiej wczuć się w akcję, razem z głównymi postaciami przeżywać przygody. Wprowadzenie elementów fantastyki jest dodatkowym smaczkiem.

Zagadka została bardzo dobrze skonstruowana oraz zaprezentowana. Wprawdzie pewnych rzeczy się domyślałem, ale to może dlatego, że już wiele kryminałów przeczytałem. No i mam 18 lat. Autor wodzi czytelnika za nos, ze strony na stronę coraz bardziej pobudza ciekawość.

Spajk to bardzo inteligentny pies z ciekawymi spostrzeżeniami, który wprowadza humor do utworu. Skojarzył mi się on z Guciem z książki Tajemnicza śmierć Marianny Biel. Julia to czternastolatka, która (pomimo swojego stanu zdrowia) żyje normalnie i przeżywa mnóstwo przygód. Jest bardzo mądra, bystra i wrażliwa. Tom jest do niej podobny. Różnicą na pewno jest to, że często niektórych rzeczy (tych bardziej związanych z uczuciami) się nie domyśla.

Utwór spodobał mi się. Spełnił swoją funkcję, czyli zabrał w ciekawą przygodę i tym samym pozwolił zapomnieć o problemach oraz oderwać się od zimnej rzeczywistości. Najbardziej spodobał mi się pomysł oraz jego wykonanie, gdyż było ono interesujące oraz niebanalne.

Podsumowując, powieść polecam przede wszystkim dzieciom w przedziale wiekowym 10-12, ale starsze osoby także niech po nią sięgną.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję autorowi.

Tytuł: Tajemnica przeklętej harfy
Autor: Marcin Kozioł
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Detektywi na kółkach (tom II)
Korekta: Katarzyna Kusojć
Projekt okładki: Magdalena Zawadzka
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 347
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-8123-004-9

Reklamy

One thought on “RECENZJA | „Tajemnica przeklętej harfy” Marcin Kozioł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s