RECENZJA | „Czarna Madonna” Remigiusz Mróz

Źródło

Remigiusz Mróz – pisze przez 365 dni w roku. Laureat Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru za Kasację – pierwszy tom bestsellerowej serii o Chyłce i Kordianie Oryńskim. By czuć się komfortowo, musi codziennie napisać 10-15 stron i tygodniowo wybiegać 100 kilometrów. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych. Strona internetowa autora: www.remigiuszmroz.pl*

Byłem bardzo ciekawy tej książki, ponieważ chciałem zobaczyć, czy Remigiusz Mróz spisze się jako pisarz horrorów.

Boeing 474 miał wylądować w Izraelu, ale… nagle znika. Zostaje utracony kontakt z maszyną. Filip jest zrozpaczony, bo na pokładzie samolotu znajdowała się jego narzeczona. Nic nie wskazuje na atak terrorystyczny. Filip, chcąc nie chcą, zostaje zamieszany w tę sprawę. Sprawę, o której nigdy na pewno nie zapomni…

Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie uwierzę w to, że Mróz jest polskim Stephenem Kingiem. Wprawdzie nie czytałem (jeszcze) książek króla grozy, ale słyszałem na ich temat mnóstwo pozytywnych opinii. Podobno są świetne, straszne (w sensie: przerażające) i trudno o nich zapomnieć. Utwór Remigiusza Mroza nie spełnia tych kryteriów. Bliżej tej książce do utworów Dana Browna.

Na początku Czarną Madonnę czytało się dobrze. Pomysł spodobał mi się, wydarzenia były dość ciekawe, autor posługiwał się lekkim i prostym językiem, akcja dość szybko biegła i pojawiały się pewne zaskoczenia. Niestety szybko się to skończyło. Zaczęła się monotonia, akcja spowolniła, a historia ciągnęła się jak flaki z olejem. Plusem jest na pewno ciekawie poprowadzony wątek religijny oraz oryginalność powieści. Zaletą jest również tajemnica, którą trudno rozwiązać. Niestety nie udało mi się doczytać do końca tegoż utworu (poległem na 305 stronie), dlatego nie wiem jak się on zakończył i tym samym o zakończeniu nic wam nie mogę napisać.

Książka została rozwleczona. Spokojnie można by co najmniej 100 stron z niej usunąć i historia nie straciłaby na tym, a wręcz może i zyskałaby.

Nie wiem kto pokusił się o stwierdzenie, iż Czarna Madonna to horror, ale tej osobie powinno dostać się za wprowadzanie czytelników w błąd. Bliżej tej książce do słabego thrillera. W ogóle nie zostałem przestraszony, nie miałem gęsiej skórki i nie wstrząsało mną.

Spodobała mi się kreacja bohaterów, a zwłaszcza Filipa. To osoba bardzo realistyczna, która mogłaby istnieć naprawdę. Z jednej strony jest on takim spokojnym, uległym, ułożonym, wierzącym w Boga człowiekiem, ale czasem jest irytujący, wścieka się i pokazuje, że tkwi w nim jakaś porywczość. Niektóre jego decyzje dziwiły mnie.

Jestem zawiedziony tą książką i tym, że sięgnąłem po nią i straciłem swój czas. Wprawdzie są pozytywne aspekty, które już wymieniłem, ale moją opinię można wyrazić jednym słowem: słabe. Jestem wielkim fanem twórczości Remigiusza Mroza, przeczytałem jego kilkanaście książek, więc spodziewałem się czegoś bardzo zaskakującego, trzymającego mocno w napięciu. Czegoś, o czym szybko nie zapomnę i co nie pozwoli mi zasnąć. Niestety tego nie otrzymałem. Wydaje mi się, że szybkość pisania dzieł i próba liźnięcia każdego gatunku zgubiła autora.

Podsumowując, nie odradzam ani nie zachęcam do sięgnięcia po Czarną Madonnę. Miłośnicy horrorów lepiej niech omijają ten utwór.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Księgarni Tania Książka, w której książkę tę kupicie w atrakcyjnej cenie.

Tytuł: Czarna Madonna
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Korekta: Magdalena Owczarzak
Projekt okładki: Dark Crayon
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 458
Data wydania: 19.06.2017
ISBN: 978-83-7976-710-6


* Źródło – skrzydło książki.

Reklamy

4 thoughts on “RECENZJA | „Czarna Madonna” Remigiusz Mróz

  1. Jeżeli uważasz, że Mróz potrafi rozwlec akcje, to obawiam się, iż King może Ci się nie spodobać. Król słynie ze swojego gawędziarstwa, które ja akurat bardzo lubię – czuję, że książka jest wtedy pełniejsza 🙂
    Z tą „strasznością” też różnie bywa 🙂
    King nie ma zbyt wielu typowych horrorów, reszta jego książek może ale nie musi na Ciebie tak oddziaływać, wszystko zależy od Twoich osobistych preferencji 🙂
    Niemniej, mam ogromną nadzieję, że polubisz się z Mistrzem 🙂
    Ze swojej strony na początek polecam „Miasteczko Salem” albo „Carrie” 🙂
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s