RECENZJA | „Podróż »Wędrowca do świtu«” Clive Staples Lewis

Źródło

Clive Staples Lewis – brytyjski pisarz, historyk, filozof i teolog. Stworzył cykl fantasy dla dzieci Opowieści z Narnii. Znany jest również z esejów religijno-filozoficznych.*

Poprzednie części bardzo mi się podobały i nie mogłem się doczekać, aż sięgnę po trzecią część i razem z bohaterami przeżyję kolejną, ciekawą przygodę.

Edmund i Łucja mają to „szczęście”, że przyjeżdżają do znielubionego kuzyna Eustachego. W wyniku pewnych wydarzeń trafiają na statek Kaspiana, który wyruszył w podróż do Krańca Świata, coby odnaleźć bądź pomścić śmierć szlachetnych baronów.

Utwór ten jest lepszy od pierwszego tomu (Lew, Czarownica, i Stara Szafa)  i drugiego także (Książę Kaspian). Autor nadal posługuje się prostym i lekkim językiem. Dzięki temu, iż główni bohaterzy przeżywają mnóstwo przygód (które zostały opisane w bardzo ciekawy sposób), utwór czyta się o wiele szybciej i przyjemniej. Czytając, miałem okazję razem z Łucją i Edmundem odkryć wiele intrygujących miejsc.

Łucja i Edmund stali się trochę bardziej dorośli, ale nadal widać w nich cechy typowo młodzieńcze (buntowanie się, łatwowierność, naiwność). On zmężniał, lecz jest trochę opryskliwy. Łączy ich przede wszystkim to, że nie lubią swojego kuzyna. Eustachy jest osobą bardzo irytującą i wymądrzającą się, która wykorzystuje każdą sytuację, aby upokorzyć innych. Chce być cały czas w centrum uwagi. To przechodzący bunt młodzieniec, który uparcie stawia na swoim i nie zgadza się z wieloma osobami. Ostatnie zdanie musi do niego należeć; jest marudny i niepotrafiący działać w grupie. Wydarzenia, w których biorą udział (mam na myśli rodzeństwo i Eustachego) sprawiają, że dorastają.

Znajdujące się w utworze ilustracje dodają klimatu.

Zszokowało mnie zakończenie, ponieważ stało się coś, czego się nie spodziewałem i z czego do końca nie jestem zadowolony (nie mogę Wam napisać o co konkretnie mi chodzi, bo byłby to spoiler). Owa sytuacja wpłynie (mam nadzieję pozytywnie) na dalsze tomy serii.

Podróż Wędrowca do świtu to ciekawie napisana książka, która mówi przede wszystkim o przyjaźni, przemijaniu i odwadze. Odwadze bardzo dużej, która znajduje się w małym ciele.

Najbardziej cenię w tym utworze to, że dzieje się mnóstwo wydarzeń. Wciąż gdzieś płyniemy, odkrywamy dzikie miejsca, które skrywają swoje tajemnice i są fascynujące.

Jest to klasyka literatury dziecięcej, dlatego nie rozumiem opinii dorosłych, że książka jest bardzo nudna, metafory są naciągane, a Aslan ciągle ratuje ich z opresji. Ludzie, ten utwór ma przede wszystkim bawić dzieci i umilić im wolny czas oraz przekonać do tego, że książki potrafią być ciekawe i interesujące tak samo jak gry. Metafory mają m.in. pokazać, że warto jest być osobą odważną, warto się dla kogoś poświęcić i że samemu trudno jest coś działać. Okej, z punktu widzenia osoby dorosłej może być to naciągane i głupie, ale to literatura dziecięca, więc warto podchodzić do niej tak, jak dzieci. Warto obudzić w sobie swoje wewnętrzne dziecko i dopuścić je do głosu. Oczywiście nie zabraniam nikomu wypowiadać się na temat tego dzieła.

Jestem usatysfakcjonowany lekturą tej książki, bardzo mi się ona podobała i na pewno zapoznam się z kolejnym tomem. Utwór polecam przede wszystkim dzieciom.

Tytuł: Podróż Wędrowca do Świtu
Tytuł oryginału: The voyage of the Dawn Treader
Autor: Clive Staples Lewis
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Opowieści z Narnii (tom III)
Przełożył: Andrzej Polskowski
Ilustrowała: Pauline Baynes
Wydanie: II (poprawione)
Oprawa: miękka
Liczba stron: 246
ISBN: 978-83-7278-182-6


* Źródło: Lubimy Czytać

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s