RECENZJA | „Outliersi” Kimberly McCreight

Kimberly McCreight – amerykańska autorka, nominowana do Edgard Award i Alex Award za Zrozumieć Amelię. Mieszka w Park Slope na Brooklynie z mężem i dwiema córkami.*

To było moje pierwsze spotkanie z thrillerem młodzieżowym. Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ zaciekawił mnie opis.

Wylie dostaje SMS-a od przyjaciółki, w którym prosi ona o pomoc. Są one pokłócone, jednak postanawia udzielić jej pomocy. Jest jeden, mały problem… Cassie nie podaje jej konkretnego miejsca, tylko wskazówki. Wylie wyrusza w podróż z Jasperem, chłopakiem Cassie, która zmienia się w niebezpieczną misję. Jak się to zakończy?

Autorka posługuje się lekkim, prostym, młodzieżowym językiem, dzięki czemu utwór czyta się bardzo szybko. Do połowy akcja była szybka, z ciekawością zagłębiałem się w historię. Potem się to rozjechało – wszystko zwolniło, czytałem z mniejszym zapałem. Autorka wpadła na oryginalny pomysł, który został dobrze wykonany. Przyczepić się muszę do tego, że jak na powieść młodzieżową jest w książce dużo przemocy. Powinna ona uczyć jakichś ważnych wartości, a nie pokazywać momenty, w których leje się krew.

Moim zdaniem nie do końca można tę książkę nazwać thrillerem młodzieżowym, gdyż thrillera nie za dużo tu mamy. Nie towarzyszyło mi uczucie zagrożenia i grozy. Akcja nie trzymała mnie mocno w napięciu, nie zostałem wbity w fotel. Lepiej Outliersów nazwać dobrą powieścią młodzieżową.

Odczuwałem emocje bohaterów, co jest ogromnym plusem. Raz było mi smutno i źle, zaś innym razem radośnie.

Główną bohaterką jest oczywiście Wylie – nastolatka, która straciła bliską osobę. Z łatwością z góry ocenia osoby, których nie zna, co jest irytujące. Czasem zachowuje się jak małe dziecko, a czasami jak nieco dorosła, silna kobieta.

Dzieło pokazuje siłę przyjaźni. Ludzie, którzy są skłóceni, potrafią pomagać sobie nawzajem i nawet poświęcić swoje życie. Poza tym poruszony został temat utraty bardzo bliskiej osoby.

Często byłem zaskakiwany. Gdy myślałem, że znam zakończenie, autorka dawała mi pstryczka w nos, pojawiały się nowe okoliczności, przez które moje plany legły w gruzach. Zakończenia się w ogóle nie spodziewałem.

Jest to bardzo dobry wstęp do serii, która ma szansie podbić światowy rynek książki.

Jestem usatysfakcjonowany lekturą tej książki. Zniecierpliwiony czekam na kolejny tom. Najbardziej spodobał mi się pomysł oraz jego wykonanie.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Tytuł: Outliersi
Tytuł oryginału: The Outliers
Autor: Kimberly McCreight
Wydawnictwo: Czarna Owca
Przełożył: Piotr Kaliński
Korekta: Maciej Korbasiński
Projekt okładki: Sarah Nichole Kaufman
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 380
Data wydania: 11.01.2017
ISBN: 978-83-8015-354-7

Reklamy

2 thoughts on “RECENZJA | „Outliersi” Kimberly McCreight

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s