RECENZJA | „Ofiara Polikseny” Marta Guzowska

ofiara-polikseny-b-iext38729426

Marta Guzowska – pisarka i archeolożka z tytułem doktora. Wielbicielka Chandlera i Pamuka, współzałożycielka grupy pisarskiej Zbrodnicze Siostrzyczki. Ofiara Polikseny została uhonorowana nagrodą Wielkiego Kalibru.*

– Masz lekko zawijającą się górną krawędź oczodołu – powiedziałem.

– To największy komplement, na jaki cię stać? – spytała cicho.

Sięgnąłem po ten utwór, ponieważ inna książka tej autorki (Chciwość) spodobała mi się. Postanowiłem sprawdzić, czy na początku swej pisarskiej kariery autorka dobrze pisała.

Archeologią nigdy się nie interesowałem. Uważałem ją za nudną. W wyobraźni widziałem znudzonych życiem ludzi, którzy swymi przyrządami grzebali w ziemi, coby znaleźć jakiś cenny okaz, a okazywało się, iż znajdowali współczesne i nic nieznaczące przedmioty. Książka przybliżyła mi trochę ten zawód i sprawiła, że spojrzałem na niego z trochę innej strony.

Pola Mor i jej ekipa pracują w Turcji. Odkrywają szkielet, który może być Polikseną. Antropolog Mario Ybl natrafia na inne kości, które zaczynają komplikować sytuację. Czy rzeczywiście Poliksena istniała naprawdę? A może ktoś z naukowców morduje?

Jeśli ktoś wam powie, że archeologia jest pasjonująca, możecie go od razu wyśmiać. Ciekawe to są filmy z Indianą Jonesem i Larą Croft. Te ostatnie nawet ciekawsze, ze względu na walory estetyczne Angeliny Jolie w krótkich spodenkach. Archeologia jest nudna, aż się flaki przewracają.

Dzieło zostało napisane lekkim językiem. Autorka serwuje nam mnóstwo dokładnych i plastycznych opisów, dzięki którym łatwo można wyobrazić sobie otoczenie oraz postacie. Niektóre są dość brutalne. Zrobiła bardzo dobry research i przemyślała fabułę. Mamy do czynienia z pierwszoosobową narracją, która pozwala czytelnikowi poznać myśli głównego bohatera, a tym samym przybliżyć jego postać. Pani Guzowska wodziła mnie za nos. Książka często trzyma w napięciu i zaskakuje. Otoczona jest aurą tajemniczości.

Wadą powieści jest nieprzetłumaczenie zdań, które występują w języku tureckim czy łacińskim. Znaczenia niektórych można było się domyślić, ale nie wszystkich. Zarzut ten kieruję bardziej w stronę redaktorów książki, aniżeli pani Marty Guzowskiej. W niektórych momentach akcja zwalniała, co przyczyniało się do nudzenia się podczas lektury. Denerwowały mnie również dziecinne sprzeczki między niektórymi bohaterami.

Bardzo polubiłem Mario Ybla, gdyż jest on wyrazisty, ma specyficzne poczucie humoru. W jego obecności śmiech to gwarancja. Troszkę irytuje, ale mnie to aż tak bardzo nie przeszkadzało. Cechuje się on również bezpośredniością, nietaktownością, zmiennością oraz szczerością. Choruje na nyktofobię.

Utwór porusza problem alkoholizmu.

Polowanie to nie jest sport dla zabijania. To nie gra komputerowa. Bardziej przypomina średniowieczny turniej rycerski. Nie można polować, jeśli nie szanuje się życia zwierzęcia. To równa walka.

Występuje niezbyt rozwinięty wątek miłosny,

Zakończenie zaskoczyło mnie i wbiło w fotel. Nie spodziewałem się takiego rozwiązania akcji. Na pewno sięgnę po kolejne części.

Autorka wprowadziła na polski rynek wydawniczy nowość, a mianowicie kryminał archeologiczny. Jestem usatysfakcjonowany lekturą tejże książki.

Utwór polecam miłośnikom kryminałów oraz osobom, które lubią czasem sięgnąć po coś oryginalnego.

Tytuł: Ofiara Polikseny
Autor: Marta Guzowska
Wydawnictwo: W.A.B.
Cykl: Mario Ybl (tom I)
Seria: Mroczna Seria
Korekta: Zuzanna Kowalska, Katarzyna Humeniuk
Projekt okładki: Anna Sadowska
Wydanie: III
Oprawa: miękka
Liczba stron: 427
Data wydania: 11.01.2012
ISBN: 978-83-280-2066-5


* Źródło – okładka książki.

Advertisements

One thought on “RECENZJA | „Ofiara Polikseny” Marta Guzowska

  1. Brzmi bardzo nieszablonowo i intryguje. Brak tłumaczeń jest wadą według mnie dość sporą, ponieważ nawet jeśli nie ma wpływu na zrozumienie całości fabuły to jest to zwyczajnie irytujące. Mogli chociaż jakimś przypisem dodać tłumaczenia. Szkoda, ale i tak bardzo mnie ciekawi ta książka. Na szczęście łacinę znam trochę, turecki też odrobinę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s