RECENZJA | „Do trzech razy śmierć” Alek Rogoziński

roza-krull-na-tropie-tom-1-do-trzech-razy-smierc-b-iext46662645

Alek Rogoziński  – niespokojny duch, z zawodu dziennikarz, a z zamiłowania – kryminalista, to znaczy – twórca kryminałów. Jego debiutancką książką była wydana w marcu 2015 r. komedia kryminalna Ukochany z piekła rodem. Popularność przyniosła mu trzecia powieść Jak Cię zabić, kochanie?, która uzyskała status bestsellera. Prywatnie Alek jest pasjonatem historii Imperium Rzymskiego, fanem Madonny i Jima Morrisona, a każdą wolną chwilę poświęca na podróże. Jego największym marzeniem jest podróż dookoła świata (może być nawet i w 80 dni).*

Sięgnąłem po ten utwór, ponieważ jestem wielkim fanem Alka Rogozińskiego. Zacząłem go czytać, gdy był jeszcze mało znanym pisarzem. Teraz słychać o nim i w radiu, i w Internecie, i w telewizji.

Książę Komedii Kryminalnej wraca z nową książką, która przesiąknięta jest humorem oraz irytującymi bohaterami.

Róża Krull pisze kryminały. Wyjeżdża do Krakowa, aby być na zjeździe pisarzy. Pierwszego dnia pewna osoba ginie. Na miejscu zbrodni policja znajduje czarną różę. Ktoś wzoruje się na książkach Róży. Rozpoczyna ona prywatne śledztwo. Czy uda się jej powstrzymać mordercę?

To dzieło, tak jak pozostałe, zostało napisane lekkim i prostym językiem. Można zauważyć, iż autor świetnie bawił się, tworząc tę historię, która nie jest za bardzo pogmatwana. Mamy do czynienia z komizmem sytuacyjnym, słownym i postaci. Końcówka trzymała mnie nawet w napięciu, a zakończenie zaskoczyło. Mogę wam zagwarantować, że podczas lektury uśmiech nie zniknie z twarzy nawet na sekundę.

Przyczepić się muszę jedynie do kilku drobnych błędów, które łatwo można zauważyć, aczkolwiek jakoś szczególnie nie wpływają one na treść. Przykładowo: autor pomylił imię bohaterki z inną.

Bardzo cieszę się z tego, iż Alek umiejętnie wplótł do akcji utworu postaci z wcześniejszych powieści. Irytowały mnie dwie bohaterki: Róża Krull przez to, że z łatwością ocenia innych, ale na siebie spojrzeć już nie potrafi. Często gotowało się we mnie, kiedy ona się wypowiadała. Kolejną osobą jest oczywiście Kika Luna. To kobieta, której poczucie własnej wartości jest mocno zawyżone. Uważa się za nie wiadomo kogo. Nie traktuję tego jako minusa książki, ponieważ często mnie one bawiły. Poza tym pomieszanie bohaterów irytujących z tymi niedrażniącymi urozmaiciło trochę to dzieło. Dobrym zagraniem było umieszczenie w książce trzech blogerek, które istnieją naprawdę. Autor ma gwarancję, że co najmniej trzy pozytywne recenzje będą 😉

– Uroczyście ci to ślubuję – oznajmiła, przybierając poważny wyraz twarzy. Krzysztof przesunął jej rękę, odsłaniając okładkę księgi.

– Nie wiem, czy przysięga złożona na „Jedz i chudnij” Ewy Wachowicz ma jakieś znaczenie, ale niech ci będzie – powiedział z uśmiechem. – Zanim jednak cokolwiek zdradzę, najpierw odpowiedz mi na jedno zasadnicze pytanie. Czy wszyscy pisarze są pierdolnięci?!

Po przeczytaniu zacząłem zastanawiać się, ile prawdy w tej książce się znajduje. No bo samej fikcji tu być nie może, nieprawdaż? Niestety autor nie chciał odpowiedzieć mi na to pytanie. Cóż… sam muszę dojść do tego, czy w relacjach pisarz-pisarz jest tak, jak w tej powieści.

Mam ochotę zabić autora za zakończenie (więc jeśli ktoś ma jego adres, to wysyłajcie na Facebooku). Tak się nie robi! Przecież ciekawość mnie zeżre do jesieni.

Podsumowując, utwór polecam przede wszystkim tym, którzy lubią się pośmiać. Fabuła została dobrze stworzona, ale widać, iż niezbyt odgrywa ona pierwszorzędną rolę. Pierwsze miejsce zajmuje humor, który jest nieco podobny do tego z poprzednich dzieł Alka. Do trzech razy śmierć to lek na smutek i zło.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji oraz dedykację dziękuję autorowi.

Tytuł: Do trzech razy śmierć
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Cykl: Róża Krull na tropie
Seria: Mroczna strona
Projekt okładki: Olga Reszelska
Korekta: Baltazar
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 322
Data wydania: luty 2017 (przybliżona data)
ISBN: 978-83-8075-194-1


* Źródło – skrzydło książki.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s