RECENZJA | „Hygge. Klucz do szczęścia” Meik Wiking

hygge-klucz-do-szczescia-b-iext45754922Meik Wiking jest dyrektorem Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze.

Mówi się, że Duńczycy są najszczęśliwszym narodem na świecie. Zastanawialiście się dlaczego akurat oni? W jaki sposób to robią? Z pomocą przychodzi nam ta książka, która wiele wyjaśnia.

Hygge to filozofia, którą stosują przede wszystkim Duńczycy i Norwegowie. Opisuje ona codzienne sytuacje, w których możemy znaleźć szczęście i przyjemność.

Książka została bardzo dobrze napisana – autor posługuje się prostym językiem, temat wyczerpał w stu procentach, potrafi zaciekawić czytelnika, podzielił ją tematycznie, dzięki czemu szybko można odnaleźć interesujące nas fragmenty.

Wydawnictwo bardzo się postarało, aby utwór ten został przepięknie wydany. Mamy okładkę, która jest w miarę minimalistyczna i składająca się z kilku kolorów, które zostały stonowane i nie rażą po oczach. Wewnątrz znajduje się wiele świetnych zdjęć, które są bardzo dobrej jakości. Mimo iż książka jest małych rozmiarów, to ma dość dużą czcionkę. To niezbyt duże wydanie sprawia, że możemy ją zabrać wszędzie i dzielić się szczęściem z innymi. Minusem jest to, iż dzieło to śmierdzi. Mam dobry węch, dlatego przeszkadzało mi to w trakcie czytania.

Myślałem, że książka ta odkryje przede mną wielką tajemnicę tego, jak być szczęśliwym. Niestety nie jest ona odkrywcza, podaje przykłady, które z jednej strony są oczywiste, zaś z drugiej i tak się do nich nie stosujemy.

Zdziwiło mnie to, że słowo hygge jest bardzo często uważne w języku duńskim, ba, łączy się je z innymi wyrazami, tworząc neologizmy. Odpowiednikami tego słowa w języku polskim są: „błogostan”, „szczęście”, „radość z przyjemności”.

Jestem zawiedziony tą książką, gdyż nie zachęciła mnie ona do tego, abym stał się hygge. Tak jak wcześniej wspomniałem, nie jest ona odkrywcza. Dla mnie nie jest ona ani poradnikiem, ani motywatorem, tylko książką trochę pseudofilozoficzną. Przyczyną tego może jest to, iż  nie do końca wierzę w takie filozofie jak hygge. Jeśli jednak wy jesteście ciekawi, jak stać się szczęśliwym, to koniecznie sięgnijcie po ten utwór. Może zmieni on wasze życie?

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Tytuł: Hygge. Klucz do szczęścia
Autor: Meik Wiking
Wydawnictwo: Czarna Owca
Przełożyła: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Adaptacja okładki: Magdalena Zawadzka
Korekta: Maciej Korbasiński
Wydanie: I
Oprawa: twarda
Liczba stron: 285
Data wydania: 09.11.2016
ISBN: 978-83-8015-556-5

 

Reklamy

5 thoughts on “RECENZJA | „Hygge. Klucz do szczęścia” Meik Wiking

  1. Też uważam, że nie jest to odkrywcza książka. Wszystko to wiemy: że świeczki, że spokojny weekend z rodzicami, że nasz zmysł dotyku lepiej reaguje na naturalne materiały i tak dalej. Al dzisiejszy człowiek jest tak zabiegany, że nie umie przestać. Gania za pieniądzem, lepszym życiem, nowocześniejszym samochodem i mieszkaniem. Zapomina co tak naprawdę powoduje, że jesteśmy szczęśliwi.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s