RECENZJA | „Potomkowie” Tosca Lee

potomkowie-b-iext44941365

Tosca Lee to wielokrotnie nagradzana pisarka, autorka powieści, które znalazły się na liście bestsellerów „New York Timesa”, jak Legenda Sheby, Judasz czy Diabeł. Autobiografia. Ukończyła studia anglistyczne w Smith College. Od dziecka podróżuje po świecie w poszukiwaniu przygód. Obecnie mieszka na Środkowym Zachodzie z mężem i dziećmi.*

Uwielbiam czytać książki, podczas czytania których widać, że autor się przyłożył, czyli np. zrobił dobry research. Dzięki temu książka jest autentyczniejsza, dzięki czemu autor zyskuje w moich oczach. Jak było w przypadku tego dzieła?

Z pewnych przyczyn główna bohaterka poddała się zabiegowi, który wymazał dużą część jej pamięci. Pewnego dnia dowiaduje się, iż – rzekomo – jest potomkinią Elżbiety Batory i pewna tajemnicza postać chce ją zabić. Najpierw w to nie wierzy, lecz pewne wydarzenia powodują, że w jej umyśle powstaje mnóstwo pytać, na które odpowiedzi należy szukać w wymazanej przeszłości.

Nie jest to utwór z najwyższej półki, aczkolwiek na tle literatury młodzieżowej wyróżnia się oryginalnością. Pomysł, na który wpadła autorka, jest świetny i w dodatku wykonała go ona w dobry sposób. Tak naprawdę od samego początku zostajemy wciągnięci w wir akcji, która gna przez kilka europejskich krajów. Tosca Lee posługuje się językiem, który w miarę przyjemnie się czyta. Wiele rzeczy owianych jest aurą tajemniczości. Wraz z główną bohaterką odkrywamy „smaczki” z jej poprzedniego życia.

Jeśli znasz trzy języki, jesteś trójjęzyczny. Jeśli dwa – jesteś dwujęzyczny. A jeśli jeden… jesteś Amerykaninem.

Przejdę teraz do wad. Po pierwsze: przez te trzysta osiemdziesiąt osiem stron przewija się mnóstwo bohaterów, a ponadto dzielą się oni na tych „dobrych” i „złych”, więc będąc na tej trzysetnej stronie wszystko mi się pokiełbasiło i trudno było mi przypomnieć sobie, kto jest kim. Po drugie: autorka kilka razy poszła na łatwiznę i pewne sytuacje rozwiązywała w sposób dość dziwny, zamiast spróbować stworzyć logiczne wyjście z danej sytuacji.

Spodobało mi się tajemnicze zakończenie, które nie zamknęło większości wątków.

Muszę się przyznać do tego, że nie znałem wcześniej zapierającej dech w piersiach historii Elżbiety Batory. Pani Lee umiejętnie wplotła to w fabułę.

Wątek miłosny spodobał mi się, gdyż był on poprowadzony lepiej niż w większości książek, które czytałem, aczkolwiek czasem wydał się on lekko naiwny i niemający prawa istnieć naprawdę, czyli nieautentyczny.-

Dopiero po przeczytaniu tego dzieła zobaczyłem, że nie jest to debiut. Wcześniej o tej autorce nie słyszałem, mimo iż odniosła ona duże sukcesy w swojej pisarskiej karierze. Na pewno sięgnę po jej inne książki. No i jestem ciekaw drugiego tomu tej historii.

Podsumowując, uważam, iż jest to utwór wart uwagi. Polecam go przede wszystkim osobom uwielbiającym literaturę młodzieżową.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu IUVI.

Tytuł: Potomkowie
Tytuł oryginału: The Progeny
Autor: Tosca Lee
Wydawnictwo: IUVI
Cykl: Piętno Krwawej Hrabiny (tom I)
Przełożyła: Anna Bereta-Jankowska
Korekta: Krzysztof Bernaś, Ewa Cebo
Opracowanie graficzne okładki: Stefan Łaskawiec
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 388
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-7966-027-8


* Źródło – skrzydło książki.

Reklamy

3 thoughts on “RECENZJA | „Potomkowie” Tosca Lee

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s