RECENZJA | „Oddech śmierci” Joanna Bagrij

oddech-smierci-b-iext38953709

Joanna Bagrij – marzycielka o bogatej wyobraźni. Pisze, bo musi – bez tego nie mogłaby żyć. Absolwentka UE we Wrocławiu, zorganizowana i przedsiębiorcza. Realizuje największe marzenia. Obecnie związana zawodowo z branżą EO. Miłośniczka wypraw rowerowych i krótkodystansowego biegania.

W pewny mieście dochodzi do masowych morderstw. Sprawca nie pozostawia żadnych śladów. Sprawą zajmują się policjanci, którzy nie są tacy święci. Morderca wciąż im umyka, a podejrzani nie okazują się tymi, których szuka policja.

Jest to bardzo udany debiut. Autorka posługuje się w miarę lekkim językiem, są momenty, w których akcja trzyma w napięciu, bohaterzy zostali w miarę dobrze wykreowani, a dobry pomysł został świetnie wykonany. Spodobała mi się również tajemniczość, która towarzyszyło mi przez całą książkę. Zakończenie zaskoczyło mnie trochę.

Joanna Bagrij serwuje nam szczegółowe i niekiedy mocne opisy, które potrafią dość mocno wstrząsnąć czytelnikiem. Brawa należą się również za dobry research.

Dostajemy paletę bardzo różnych postaci: niezbyt poukładanego malarza, właściciela galerii, który chce tylko zarobić czy policjantów, z których niektórzy są ambitni, a reszta niezbyt. Zabrakło mi pełniejszego ich wykreowania. O niektórych bohaterach dostajemy szczątkowe informacje, mimo iż są ważnymi osobami w tym utworze.

Cała książka kręci się dookoła sztuki i biznesu. Nie jest to być może za bardzo oryginalne, niemniej autorka ciekawie przedstawiła nam te dwa światy i wplotła w fabułę.

Przeszkadzały mi zagraniczne imiona postaci występujących w książce. Rozumiem, że czasem wprowadzenie ich jest niezbędne, aczkolwiek nie lubię, gdy polscy pisarze piszą książkę, która zamiast dziać się w Polsce i być bliższa czytelnikom (okej, lubię też, gdy dzieje się za granicą, ale bohaterami są Polacy). Jestem w stanie ogarnąć, iż czasem jest to konieczne, ale w tym przypadku chyba dało się tego uniknąć.

O miejscu akcji wiem prawie że nic.

Oczywiście oprócz wątku kryminalnego występuje również obyczajowy.

Ogólne wrażenie jest dobre. Spośród debiutów, które miałem okazje w swym życiu czytać, ten jest naprawdę dobry. Mam nadzieję, że autorka nie przestanie pisać kryminałów i będzie cały czas w tym się doskonaliła.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Kawa.

Tytuł: Oddech śmierci
Autor: Joanna Bagrij
Wydawnictwo: Czarna Kawa
Projekt okładki: Anna M. Damasiewicz
Korekta: Beata Wojciechowska-Dudek
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 359
Data wydania: 15.07.2016
ISBN: 978-83-944449-1-4

Advertisements

5 thoughts on “RECENZJA | „Oddech śmierci” Joanna Bagrij

  1. Zgadzam się z Tobą, że jest to z lekka irytujące, gdy pisarze urodzeni w Polsce przesadzają z angielskimi imionami, lub zapożyczeniami(albo akcja wogóle nie dzieje się w Polsce). Wywołuje to pobłażliwy uśmiech, pisarze na siłę starają się pokazać, że są proeuropejscy, otwarci na świat i że są przede wszystkim obywatelami Unii (a Polski to przy okazji).

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s