RECENZJA | „Krwawa Mary” Tomasz Wojciechowski

krwawa-mary-b-iext36422188

Legenda o Krwawej Mary jest bardzo znana i wykorzystywana przede wszystkim w filmach. Mówi ona o rytuale, dzięki któremu możemy wywołać Krwawą Mary, która zabije nas za to, iż zakłócamy jej spokój. W jaki sposób to zrobić? Wystarczy wieczorem pójść przed duże lustro, zapalić przed nim świeczkę, zgasić światło i obracać się trzynaście razy, za każdym mówiąc: Krwawa Mary. Pierwszy raz spotykam się z tym motywem w literaturze. Opłaca się sięgnąć po tę książkę?

Eryk i jego przyjaciele odprawiają rytuał, aby sprawdzić, czy legenda o Krwawej Mary jest prawdziwa. Nie wierzą w nią. Jednak wszystko zmienia się, gdy w bardzo brutalny sposób jedna z dziewczyn ginie. Kolejne „ataki psychopaty” (bo wszyscy ludzie w to wierzą) utwierdzają ich w przekonaniu, iż Krwawa Mary istnieje i nie spocznie, dopóki ich wszystkich nie zabije. Czy da się to powstrzymać?

Uważam, iż autor miał dobry pomysł na książkę, tyle że nie ma on dużych umiejętności pisarskich oraz nie do końca wszystko przemyślał. Bardzo dużo scen dzieje się za szybko. Pan Tomasz Wojciechowski powinien bardziej je dopracować, stworzyć dodatkowo parę intryg oraz wątków, aby wszystko nie było takie oczywiste. Czasem miałem wrażenie, iż czytam streszczenie jakiegoś grubego tomiszcza. Bohaterzy zostali wykreowani w sposób niedokładny. Nie dowiadujemy się o nich zbyt wiele. Plusem jest na pewno lekki język.

Ogromnym plusem jest świetne zakończenie.

Zdaję sobie sprawę, że jest to pierwsza książka tego autora i może ona być niedopracowana. Mam nadzieję, że pan Tomasz będzie nadal tworzył i wyda kolejny utwór grozy, który będzie lepszy od Krwawej Mary.

Horrory przede wszystkim czyta się po to, aby zostać przestraszonym, bać się wyjść o zmroku z domu… Niestety, ale opisy, które zaserwował czytelnikowi autor, nie przestraszyły mnie. Brakuje w nich więcej szczegółów.

Okładka podoba mi się, ponieważ jest nieoczywista (na początku nie wiedziałem, co przedstawia) i wywołuje lekkie uczucie strachu i grozy.

Podsumowując: jestem zawiedziony tą książką. Spodziewałem się, że przeczytam przerażający horror, ale wyszło jak zawsze… Jeśli miałbym komuś polecać to dzieło, to przede wszystkim osoby, który łatwo przestraszyć, powinny sięgnąć po Krwawą Mary.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.

Tytuł: Krwawa Mary
Autor: Tomasz Wojciechowski
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Korekta: Agnieszka Sawicka
Projekt graficzny okładki: Tomasz Wojciechowski
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 86
Data wydania: czerwiec 2015 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-8011-805-8

Reklamy

10 thoughts on “RECENZJA | „Krwawa Mary” Tomasz Wojciechowski

  1. Uważam, że sformułowanie dotyczące umiejętności autora jest bardzo nie na miejscu. Nieważne, czy książka podobała Ci się mniej, czy może jednak bardziej. Moim zdaniem wyszło to trochę zbyt odważnie i było chyba mało przemyślane. 😉 Nie podoba mi się to. 🙂

    Swoją drogą ciekawe, czy książka jest aż tak zła. Zauważyłam, że mamy inny gust i chętnie sięgnęłabym po tę pozycję, by sprawdzić, czy krytyka jest zasłużona.

    Pozdrawiam Iza

    Polubione przez 1 osoba

  2. „Uważam, iż autor miał dobry pomysł na książkę, tyle że nie ma on dużych umiejętności pisarskich oraz nie do końca wszystko przemyślał”.

    Co mi poprawiłeś humor xDDD

    Polubione przez 1 osoba

  3. Podobają mi się brzmiące w ten sposób recenzje. Bez zbędnego nadęcia pokazującego wagę krytyka, całkiem szczerze i przyjemnie 🙂 Po Krwawą pewnie sięgnę, z ciekawości 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s