RECENZJA | „Kolejność” Hubert Hender

507350-352x500

Hubert Hender – kolekcjoner i miłośnik książek. Zaczytany w Dostojewskim, Kunderze, Hrabalu i Eco. Ceni też dobry kryminał i powieść grozy, dlatego w jego twórczości można odnaleźć elementy obu tych gatunków. Wielbiciel gór i mrocznych miejsc. A przy tym nieumiarkowany kawosz.*

Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski zajmują się sprawą górnika, który został w bardzo brutalny sposób zamordowany w miejscu swojej pracy. Morderca bawi się z policjantami w kotka i myszkę. Czy uda im się dostatecznie szybko go powstrzymać przed kolejnymi morderstwami?

Kolejność to książka, która została dobrze dopracowana pod względem kryminalnym. Autor dokładnie przemyślał jaki będzie morderca, co spowoduje, iż będzie zabijał i w jaki sposób będzie to robił. Od samego początku spotykamy się z lekkim językiem, który jest dość bogaty, na co wskazują wyrafinowane wyrazy, z którymi mamy czasem do czynienia. Akcja utworu czasem biegnie wolno, a momentami znacznie przyśpiesza. Pomysł na morderstwo jak i całą powieść jest oryginalny i świetnie wykonany. Kilka rzeczy jest owianych tajemnicą, którą czytelnik odkrywa dosyć wolno. Pan Hubert Hender nie przekroczył na szczęście granicy, która spowodowałaby, iż Kolejność mocno irytowałaby osobę czytającą.

Główni bohaterzy, tj. Iwanowicz i Gawłowski, są trochę podobni do siebie. Ten drugi jest młodszy, spokojniejszy i twardo stąpający po ziemi, natomiast pierwszy to doświadczony policjant, który bardzo często denerwuje się, co doprowadza do używania przekleństw. Jest zmęczony swoją pracą. Obaj uzupełniają się i tworzą zgrany duet, który jest w stanie rozwiązać wiele spraw.

Główna akcja utworu dzieje się w Kowarach.

Dużym plusem są opisy uczuć i emocji bohaterów oraz miejsc, w których przebywają. Dzięki temu możemy łatwiej się z nimi usposobić, gdyż są oni bardziej realistyczni.

Ogromną zaletą tegoż utworu jest jego mroczność.

Przyznaję, że było kilka momentów, które mnie nużyły, ale  Kolejność ma wiele plusów, o których wolę się nie rozpisywać, ponieważ poleciałby wtedy niejeden spoiler, można przymknąć oko na te kilka/kilkanaście stron.

Na pewno zapoznam się z poprzednim utworem tegoż autora, który został wydany bodajże trzy lata temu. Zobaczę, czy autor rozwinął swoje umiejętności. Jedno jest pewne: na sto procent przeczytam drugi tom tej serii.

Nie uważam, że książka ta jest majstersztykiem literackim, ale śmiało mogę stwierdzić, że to dobry, a nawet świetny utwór, który panu Hubertowi może przynieść dużą sławę.

Bardzo spodobało mi się zakończenie. Po pierwsze jest ono trochę tajemnicze i otwarte, a po drugie totalnie mnie zaskoczyło. Nie spodziewałem się takiego finału! Myślałem, że wiedziałem kto jest sprawcą, ale okazało się, że od połowy książki byłem w ogromnym błędzie.

Podsumowując: polecam przeczytać wam tę powieść. Jest to dobry kryminał, który wprawdzie nie zawładnie wami, ale spodoba się wam i raczej opinia o polskich pisarzach kryminałów zmieni się choć trochę na lepsze. Autor ma duże szanse do tego, aby za kilka lat stać się bardzo poczytnym twórcą.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Kolejność
Autor: Hubert Hender
Wydawnictwo: FILIA
Seria: Mroczna Strona
Korekta: Baltazar
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 407
Data wydania: 17.08.2016
ISBN: 978-83-8075-139-2


* Źródło – Lubimy Czytać.

Advertisements

One thought on “RECENZJA | „Kolejność” Hubert Hender

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s