RECENZJA | PRZEDPREMIEROWO | „Dziewczyna z Summit Lake” Charlie Donlea

dziewczyna-z-summit-lake-b-iext43177894

Charlie Donlea mieszka ze swoją żoną i dwójką dzieci w Chicago. Część każdego roku spędza ze swoim ojcem, łowiąc ryby na odludziu w Kanadzie, w miejscu, gdzie kończą się drogi, a do jezior można się dostać wyłącznie wodnosamolotem. Te majestatyczne podróże na łono Matki Natury posłużyły jako inspiracja dla jego debiutanckiej powieści.*

W Summit Lake dochodzi do brutalnego morderstwa na Becce Eckersley. Policja nie radzi sobie z tą sprawą, a mieszkańcy tworzą swoje różne dziwne teorie. Dziennikarka Kelsey Castle pisze artykuł do gazety na ten temat. Kto zabił tę dziewczynę?

Jestem zakochany w tej powieści. Przeczytałem ją w kilka godzin, mimo iż ma ona ponad czterysta stron, czyli jest dość obszernym dziełem. Z tego, co się orientuję to pierwsza książka tego autora. Mam nadzieję, że napisze on jeszcze jakąś, ale nie będzie to kontynuowanie tego utworu. Podczas czytania mamy do czynienia z lekkim językiem, akcją, która czasem pędzi na łeb na szyję (zwłaszcza przy kilkudziesięciu ostatnich stronach), a czasami zwalnia, ale przy tym nie jest nudna. Trzyma nas ona również w napięciu przez większą część książki. Zakończenie wgniata czytelnika w fotel. Kac książkowy gwarantowany!

Nie podoba mi się tytuł. Oryginalny brzmi: Summit Lake i wydawnictwo nie musiało go zmieniać. Rozumiem, że dopisując słowo „dziewczyna” książka miała stać się trochę popularniejsza (nawiązanie do Dziewczyny z Pociągu lub Dziewczyny w walizce, która zresztą nawiązała do tej wcześniej wymienionej). Jeśli opinie innych osób nie kłamią, to ta z Summit Lake jest o wiele lepsza. Nie lubię takiego promowania na siłę, próbowanie wybić się na kimś innym. Jest to trochę nie przyjemne i może zrazić innych po sięgnięcia po tę powieść.

Oprócz wątku kryminalnego, który jest najważniejszy, mamy dobrze przedstawiony obyczajowy, dzięki któremu wszystko lepiej rozumiemy.

Bohaterzy tego dzieła zostali bardzo dobrze wykreowani. Nie są płytcy, tylko żywi. Kelsey Castle to dziennikarka, która wie, czego chce. W przeszłości spotkało ją coś nieprzyjemnego (nie zdradzę oczywiście co, ponieważ byłby to poważny spoiler). Pracoholiczka, troszkę feministka. O Becce mogę wam tylko napisać, że jest studentką, nie należy do grupy osób, które wolą być samotne.

Książka mówi nam o tym, żebyśmy nie odkładali niczego na później, bo to „potem” może nie nadejść. Problemy warto pokonywać od razu, a nie dopiero wtedy, gdy nagromadzi nam się ich spora ilość. Dziewczyna z Summit Lake pokazuje też wpływ rodziców na dzieci oraz to, że bogaci ludzie do najszczęśliwszych nie należą.

Krótkie rozdziały prowadzą do tego, że ciężko jest oderwać się od lektury. Autor zastosował znany chwyt, czyli każdy z nich kończy w taki sposób, że czytelnik musi poznać, co będzie się działo  później, bo inaczej oszaleje.

Mam nadzieję, że autor napisze jeszcze nie jeden thriller.

Podsumowując: bardzo, ale to bardzo, polecam wam przeczytać tę powieść. Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi czytać mocne thrillery.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Dziewczyna z Summit Lake
Tytuł oryginału: Summit Lake
Wydawnictwo: FILIA Mroczna Strona
Cykl: Mroczna Strona
Przełożyła: Anna Rogulska
Korekta: MELES-DESIGN
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 407
Data wydania: 14.09.2016
ISBN: 978-83-8075-148-4

 


** Źródło – Lubimy Czytać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s