RECENZJA | „Sherlock, Lupin i ja. Tajemnica szkarłatnej róży” Irene Adler

sherlock-lupin-i-ja-tajemnica-szkarlatnej-rozy-b-iext28106606

Irene Adler wiele lat przed tym jak stała się bohaterką powieści Przygody Sherlocka Holmesa, była ciekawą świata, inteligentną i zbuntowaną dwunastolatką. Bardzo lubiła także pisać – tak bardzo, że postanowiła opisać w serii książek niewiarygodne, pełne tajemnic historie, które rozwiązała wraz ze swoimi przyjaciółmi: Sherlockiem i Lupinem.*

Irene, Sherlock i Lupin zauważają dziwną zagadkę szachową, którą zamieścił tajemniczy Czarny Mnich w gazecie „Times”. Holmes od razu zaczyna ją rozwiązywać. Następnego dnia policja znajduje ciało zmarłego handlarza. Na jego biurku była szkarłatna róża. Czy grupa przestępcza, która kilkadziesiąt lat wcześniej posługiwała się tym kwiatem, wróciła?

Akcja całego utworu dzieje się na terenie Anglii. Dokładny czas nie jest nam znany, aczkolwiek sądzę, iż jest to XIX wiek.

Główną bohaterką jest oczywiście Irene Adler, która rozwija swój talent dedukcji dzięki swoim przyjaciołom. Mimo iż ma ona dość duży majątek, nie zachowuje się tak jak jej rówieśniczki – nie przebiera się co pięć minut w inną suknię, nie gada o jakichś nudnych „dziewczęcych sprawach” i z przymusu chodzi na „ciekawe” imprezy. Jej zachowanie czasem jest dziecinne – obraża się za byle co i, chociaż tego nie mówi wprost, chce, by traktowano ją jako kogoś lepszego. Sherlock i Lupin są tymi samymi chłopcami, których poznaliśmy wcześniej – żądni przygód oraz Irene… Z wielkim zapałem rozwiązują zagadki, z którymi nawet najlepszy detektyw miałby problem.

W dziele tym nie znalazłem żadnych wad, natomiast wiele plusów, które zaraz dokładniej opiszę.

Moim zdaniem ten tom jest najlepszym, jaki dotychczas czytałem. Od samego początku dzieje się dużo, bohaterowie muszą się trochę natrudzić, by wpaść na rozwiązanie, wątek miłosny trochę bardziej się rozwinął… Mnie najbardziej spodobał się pomysł na fabułę, który być może do najoryginalniejszych nie należy, ale został on idealnie wykonany, autorka zadbała o każdy szczegół. Utwór został napisany lekkim językiem. Fabuła rozwija się w sposób spójny i logiczny. Bohaterowie są różni, ale dopełniają się oni. Historia jest główną osią fabularną i została ona dostosowana do konwencji dzieła. Ciekawym zabiegiem było wprowadzenie klimatycznych, czarno-białych obrazków przed każdym rozdziałem.

Irene Adler zrobiła coś niesamowitego, mianowicie dała możliwość czytelnikowi poznania Londynu sprzed około stu lat. Uliczki, którymi poruszają się postacie zostały dobrze opisane, dzięki czemu mogę wyobrazić sobie to miasto.

Ta część odpowie nam na kilka pytań, m.in. dlaczego Holmes nie lubi Scotland Yardu oraz kim był kiedyś Moriarty.

Podsumowując tę krótką recenzję: książkę Sherlock, Lupin i ja. Tajemnica szkarłatnej róży polecam przede wszystkim młodzieży, bo to głównie jej dedykowany jest ten utwór oraz miłośnikom Sherlocka Holmesa, którzy chcą go lepiej poznać.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa.

Tytuł: Sherlock, Lupin i ja. Tajemnica szkarłatnej róży

Tytuł oryginału: Il mistero della Rosa Scarlatta

Autor: Irene Adler

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Cykl: Sherlock, Lupin i ja (tom III)

Korekta: Magdalena Wosiek, Teresa Zielińska

Tłumaczenie: Katarzyna Kolasa-Garibotto

Opracowanie graficzne: Bernard Ptaszyński

Wydanie: I

Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)

Liczba stron: 269

Data wydania: 08.04.2016

ISBN: 978-83-7983-154-8

 


* Źródło – skrzydło książki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s