RECENZJA | „Naśladowcy” Ingar Johnsrud

nasladowcy-b-iext32040687

Ingar Johnsrud jest uznanym norweskim dziennikarzem, piszącym dla największych krajowych grup medialnych. W 2015 roku debiutował literacko thrillerem „Naśladowcy”, pierwszą częścią planowanej trylogii. Zdobył dzięki niej ogromny rozgłos za ostry i pewny styl swojej prozy, oko do detali oraz konstruowanie bogatej i innowacyjnej fabuły. Chwalony przez krytyków jako pisarz, który nie pozwala swoim czytelnikom usiedzieć na miejscu, Johnsrud jest wschodzącą gwiazdą skandynawskiej sceny powieści kryminalnych. Prywatnie mieszka w Oslo z żoną i trójką dzieci.*

Pewna kobieta zaginęła, a komisarz Fredrik Beier ma się zająć tą sprawą. Wyglądało to na zwykłe, chwilowe „zniknięcie”, jednak to, co zobaczył w siedzibie sekty Światło Boga, przeraża go. On  oraz jego koleżanka Kafa Iqbal, z którą prowadzi sprawę dostają informację na temat kolejnych ofiar, na których przeprowadzano eksperymenty medyczne. Okazuje się, że historia wiąże się z czasami II wojny światowej. Tylko w jaki sposób? Zaczyna się pościg za mordercą.

Głównym problemem jest fanatyzm religijny.

Najważniejszymi postaciami (według mnie) są Fredrik Beier oraz Kafa Iqbal. On jest rozwiedzionym komisarzem norweskiej policji. Charakteryzuje się: inteligencją, szczerością, porywczością i charyzmatyczniejszą. Często podejmuje decyzje bardzo pochopnie, co skutkuje kłótniami z przełożonym oraz tym, że go nie słuchają. Ona jest jego zawodową partnerką. Z charakteru jest do niego podobna. Autor nie poświęca bohaterom zbyt dużej uwagi, nie daje nam ich lepszego obrazu. Tak naprawdę skupia się najbardziej na Fredriku, co jest głupie, bo utwór traci na tym.

Bardzo dobrym zabiegiem było wprowadzenie przeplatania się przeszłości z teraźniejszością, zrobienie historii, która swój początek miała w latach 40. i 50. XX wieku.

Wadą jest to, o czym wspomniałem wcześniej, mianowicie skupienie się głównie na wykreowaniu postaci Fredrika. Poza tym nie znalazłem żadnego minusa. Plusów jest bardzo dużo, dlatego wymienię je później.

Poczucie winy jest jak księżyc. Wszystkiego nie przysłania, ale gdzieś jest. Najgorsze są noce.

Według mnie dzieło to jest prześwietne! Spodziewałem się czegoś troszkę lepszego, aczkolwiek nie jest rozczarowany. Najbardziej spodobał mi się pomysł, który być może do najoryginalniejszych nie należy, ale został on bardzo dobrze wykonany, co się chwali. Świetne jest również to, iż powieść ta jest wielowątkowa, dzięki czemu nie ma chwili nudy, a autor czytelnika wciąż zaskakuje swoją pomysłowością.

Pierwsze słyszę o tym pisarzu i szczerze powiedziawszy ma on duże zadatki na bycie w top 10 najlepszych skandynawskich pisarzy.

Utwór został napisany lekkim, bogatym językiem. Od początku dzieje się bardzo dużo, a im dalej zagłębiamy się w akcję utworu, tym autor coraz bardziej nas zaskakuje i sprawia, że oderwanie się od tej lektury będzie bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Przyjaciele stają się wrogami, a myśliwy zwierzyną. Narracja jest trzecioosobowa. Fabuła rozwija się w sposób spójny i logiczny.  Historia (tj. zaginięcie oraz seria morderstw) jest główną osią fabularną. Została raczej przedstawiona jako wymysł, choć istnieją szanse, że takie coś – o zgrozo! – może się wydarzyć w realnym świecie.

Podsumowując: jeśli uwielbiasz czytać kryminały, koniecznie sięgnij po ten utwór! Zniecierpliwiony czekam na drugi tom.

Za przekazanie książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

Tytuł: Naśladowcy

Tytuł oryginału: Wienerbrorskapet

Autor: Ingar Johnsrud

Wydawnictwo: Otwarte

Cykl: Fredrik Beier (tom I)

Projekt okładki: Eliza Luty

Korekta: Małgorzata Poździk, Anna Woś

Wydanie: I

Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)

Liczba stron: 526

Data wydania: 21.03.2016

ISBN: 978-83-7515-389-7


 

* Źródło – Lubimy Czytać

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s