RECENZJA | „Sherlock, Lupin i ja. Trio Czarnej Damy” Irene Adler

sherlock-lupin-i-ja-trio-czarnej-damy-b-iext23111806

Irene Adler – wiele lat przed tym, zanim stała się bohaterką powieści „Przygody Sherlocka Holmesa”, Irene Adler była ciekawą świata, inteligentną i zbuntowaną dwunastolatką. Lubiła także pisać – tak bardzo, że postanowiła opisać w serii książek niewiarygodne, pełne tajemnic historie, które rozwiązała wraz ze swoimi przyjaciółmi: Sherlockiem i Lupinem.*

Wszyscy znają Sherlocka Holmesa – najlepszego detektywa na świecie. Chcecie zobaczyć jaki był za młodu? Koniecznie przeczytajcie ten utwór!

Irene Adler przyjeżdża z mamą i majordomusem. Przypadkiem poznaje Sherlocka Holmesa i jego przyjaciela Lupina. Gdy się zaprzyjaźniają, znajdują na plaży nieżywego mężczyznę. Ponadto znika diamentowa kolia, a po dachach miasta chodzi jakaś postać, która znika. Postanawiają rozwikłać zagadki. Czy im się uda? Czy nastolatkowie okażą się lepsi od policjantów?

Akcja utworu dzieje się we Francji w 1870 roku. Irene Adler ma dwanaście lat. Pochodzi z bogatego domu. Jej ojciec dużo pracuje, dlatego nie ma z nim dobrego kontaktu, natomiast jej matka jest tak zimną osobą, że relacje z nią raczej dobrze się nie układają. Dziewczyna ta jest inteligentna, elegancja, ale nie narzeka jak się pobrudzi czy włosy się jej rozczochrają. Sherlock Holmes to starszy o kilka lat chłopiec (nie dostajemy konkretnej informacji odnośnie wieku). Odznacza się inteligencją, potrafi się dobrze bić, na początku wydawał się być negatywną postacią, aczkolwiek później zmienił się. Można zauważyć, że kiełkuje u niego zmysł dedukcji. Arséne Lupin to poniekąd mieszanka wymienionych wyżej bohaterów. Z jednej strony jest męski i inteligentny, zaś z drugiej można dostrzec, że wykazuje pewne cechy, które świadczą o romantyzmie.

Książka ma wiele zalet (począwszy od lekkiego języka na świetnej okładce skończywszy). Wad żadnych nie znalazłem. Na ten utwór patrzyłem z perspektywy osoby mieszczącej się w przedziale wiekowym 9-11 lat. Być może osoba dorosła, która ma za sobą wiele kryminałów byłaby pod niektórymi względami zawiedziona – że zagadka jest łatwa, że za szybko dzieją się niektóre rzeczy… Dla osoby uczęszczającej do podstawówki będzie to niezapomniana literacka przygoda, wstęp do kryminalnego świata.

I nikt z nas nie zadawał sobie zbyt wielu pytań na temat tego, co powinniśmy robić, a czego nie. Byliśmy pełni entuzjazmu i spędzaliśmy razem czas, kierowani nienasyconą ciekawością. Byliśmy radośni, niespokojni i odważni. Z lekkomyślnością i beztroską bawiliśmy się życiem otaczających nas ludzi. Działo się tak być może dlatego, że życie jeszcze nie zaczęło bawić się nami.

Sherlock, Lupin i ja. Trio Czarnej Damy to utwór, który bardzo mi się spodobał, wręcz zachwycił mnie. Przeżyłem przygodę, którą na pewno na długo zapamiętam. Autorka umożliwiła mi podróż do XIX wieku, za co bardzo jej dziękuję. Najbardziej spodobał mi się pomysł – pierwszy raz spotkałem się czymś takim. Na pewno przeczytam kolejne tomy!

Dzieło to zostało napisane lekkim językiem. Akcja trzyma w napięciu od początku do końca, jest dużo jej zwrotów. Zagadka kryminalna została poprowadzona w ciekawy sposób, autorka nie skupiła się tylko na niej, dołożyła młodym detektywom jeszcze kilka innych spraw oraz przeszkód, z którymi muszą się zmagać.

Pomysł jest oryginalny i został on świetnie wykonany. Fabuła rozwija się w sposób spójny i logiczny. W książce przewija się dużo bohaterów, ale większość z nich odgrywa nieznaczną rolę, dzięki czemu nie zapamiętujemy ich na dłużej. Historia pokazywana jest oczami Irene Adler, to ona opowiada nam ją od początku do samego końca. Jest ona główną osią fabularną. Przedstawiona sytuacja jest raczej wymyślona, choć kto wie… Może autorka rzeczywiście miała zaszczyt spotkać się z Holmesem.

Reasumując: książkę polecam głównie młodzieży, która lubi połączenie kryminału z literaturą młodzieżową.

Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa.

Tytuł: Sherlock, Lupin i ja. Trio Czarnej Damy

Tytuł oryginału: Sherlock, Lupin e Io. Il trio della dama nera

Autor: Irene Adler

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Cykl: Sherlock, Lupin i ja (tom I)

Ilustracje: Iacopo Bruno

Tłumaczenie: Katarzyna Kolasa-Garibotto

Korekta: Magdalena Wosiek

Opracowanie graficzne: Bernard Ptaszyński

Wydanie: I

Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)

Liczba stron: 265

Data wydania: 13.09.2013

ISBN: 978-83-7895-559-7


* Źródło – skrzydło książki.

Advertisements

2 thoughts on “RECENZJA | „Sherlock, Lupin i ja. Trio Czarnej Damy” Irene Adler

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s