RECENZJA | „Patriota” Marie Lu

źródło



Ostatni tom bestsellerowej trylogii Marie Lu. Historia się kończy. A może to dopiero początek?

Marie Lu – niegdyś dyrektor artystyczny firmy zajmującej się tworzeniem gier komputerowych Online Alchemy, właścicielka marki Fuzz Academy, obecnie autorka dystopijnych powieści.

Powieść Patriota to trzeci, ostatni tom trylogii, którą Marie Lu napisała pod wpływem powieści Wiktora Hugo. Pewnego dnia, oglądając ekranizację Nędzników, zaczęła zastanawiać się nad relacją między znanym kryminalistą a detektywem. W ten sposób narodziła się June i Day oraz ich historia oparta na tej relacji.*

Republika zaczyna się odradzać. June pracuje z rządową elitą skupioną wokół Najwyższego Elektora, a Day jest ważną osobistością w armii Republiki. Wszystko zmierza w bardzo dobrą stronę. Niestety staje się coś nieoczekiwanego, a mianowicie w Koloniach pojawia się epidemia, która powoduje zamęt wśród ludzi. Trzeba działać szybko. Zaraza jest bardzo niebezpieczna. By obronić Republikę Day może stracić wszystko, co ma.

Książkę tę czyta się całym sobą. Od pierwszej strony porywa ona czytelnika i do końca nie chce puścić. Lekki język, mnóstwo zwrotów akcji, błyskotliwi, żywi bohaterowie, intrygi i wiele więcej. Uwielbiam ten utwór, jest to najlepsza część trylogii.

Oczywistą oczywistością jest to, że głównymi postaciami tego utworu są – Day i June. Do ważnych osób należą również: Eden i Anden. Ten pierwszy to wrażliwy, niewidomy chłopiec, od którego emanuje dziecięca ufność. Ten drugi jest Najwyższym Elektorem. On dopiero zaczyna budować siebie jako władcę, widać, że chłonie trochę charakteru od swojego ojca, ale nie można ich do siebie porównać.

Autorka rozszerzyła i bardziej dopracowała świat za co jej bardzo dziękuję, gdyż teraz jestem zaspokojony pod tym względem. Akcja dzieje się w czasie współczesnym w poniekąd realnym świecie.

Fabuła rozwija się w sposób spójny i logiczny. Pomysł na nią jest ciekawy i oryginalny. Bohaterowie są żywi, różni od siebie oraz dopełniający się. Historia jest główną osią fabularną, została ukazana prawdziwie, nie dostrzegłem żadnych dostosowań.

Bardzo spodobały mi się opisy, które zostały dobrze poprowadzone. Autorka nie powtarzała się i opisywała wyczerpująco.

Czasami słońce zachodzi wcześniej. Nie ma dnia, który trwałby wiecznie.

Wątek miłosny w tej części nie jest już tak ważny. Irytowało mnie trochę zachowanie June, która użalała się nad sobą, wypominała w myślach przeszłość, zachowywała się jak mała, kapryśna dziewczynka, która sama nie wie czego chce.

Zakończenie wbiło mnie w fotel. Nie mogę uwierzyć co tam się wydarzyło. Po prostu jakaś – i tu poleci kolokwializm, za który przepraszam, ale okoliczność wymaga – MASAKRA!!!

Podsumowując: jeśli jesteście ciekawi jak zakończy się historia, przeczytajcie! Dla mnie to najlepsza część spośród wszystkich. Na pewno na długo zapamiętam tę trylogię.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa.

Tytuł: Patriota
Tytuł oryginału: Champion
Autor: Marie Lu
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: Legenda (tom III)
Korekta: Magdalena Adamska, Agnieszka Skórzewska
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 346
Data wydania: 21.02.2014
ISBN: 978-83-7895-739-3

* źródło – skrzydło książki

Reklamy

3 thoughts on “RECENZJA | „Patriota” Marie Lu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s