WYWIAD | Alek Rogoziński

Alek Rogoziński z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz, z pasji kryminalista… to znaczy – twórca kryminałów. Przez lata związany z mediami. Karierę zaczynał w połowie lat 90. w kultowej już dzisiaj Rozgłośni Harcerskiej, potem pracował m.in. w Radiu Plus i warszawskim Radiu Kolor. Od 2007 roku jego macierzystą bazą jest magazyn Party. Jest stałym gościem programów telewizyjnych (m.in. „Na Tapecie” w SuperStacji i „Magiel towarzyski” w TVN Style).
Ma dwa życiowe hobby: muzykę (kocha Madonnę, a za swoich idoli uważa Jima Morrisona i The Doors oraz Kate Bush) i podróże. Jego marzeniem jest objechać cały świat, a na stare lata zamieszkać na jednej z wysp Morza Śródziemnego. A tam już tylko pisać, i pisać, i pisać, i pisać…*

Sebastian: 1. Czy jako dziecko pisał Pan opowiadania/wiersze itp.?


Alek Rogoziński: Opowiadania – tak, wiersze – nigdy. Jakoś nigdy nie miałem mickiewiczowskich ciągot i nawet na studiach poetyka zawsze była moją piętą achillesową. 2. Dlaczego wybrał Pan zawód dziennikarza?
Kochałem radio i marzyłem o zostaniu drugim Markiem Niedźwieckim. Do dziś moim marzeniem jest poprowadzenie jakiegoś wydania Listy Trójki, ale już tylko ze starego sentymentu, muzycznie Trójka to już od dłuższego czasu nie moja bajka. Poza tym wydawało mi się, że mając wolny zawód, nie będę musiał pracować od dziewiątej do piątej. I nawet się w sumie nie pomyliłem. Przez większość życia pracuję od dziewiątej do… pierwszej w nocy.

3. Czy tworząc Betty oraz Joannę wzorował się Pan na kimś?

Miałem swoje wyobrażenia obu pań, ale raczej poskładałem je z różnych kobiet, a nie jednej konkretnej. 4. Pana ulubiony gatunek muzyczny to…? Dlaczego akurat ten?


To się zmienia. Jako nastolatek byłem „chłopcem popowcem”, uwielbiałem Madonnę (to akurat mi zostało po dziś dzień), a-ha, Depeche Mode, Pet Shop Boys. Potem zachłysnąłem się rockiem, to był etap fascynacji takimi kapelami jak Guns N’Roses, Stone Temple Pilots, Ash czy Dave Matthews Band. Teraz najchętniej relaksuję się przy smooth-jazzie, kocham muzykę Ani Jopek i Diany Krall, lubię wyszukiwać muzyczne smaczki, jak mam czas, to buszuję po iTunesie i sprawdzam, czego się słucha na Bałkanach, w Turcji czy Ameryce Południowej. Kocham francuskie variete i alternatywną scenę brytyjską. Poza Madonną mam w zbiorach pełną dyskografię The Doors, Kate Bush i Prince’a. Coraz cześciej flirtuję z muzyką poważną i operą. Choć oczywiście jak słyszę, że do Polski przyjeżdża Maroon 5, to natychmiast kupuję bilet. Czyli jednak coś z „chłopca-popowca” we nie zostało.
5. Jakie jest Pana hobby?

Muzyka i podróże. Mam taki plan na starość, o ile jej doczekam, że zgram sobie na MP3 sto moich ulubionych płyt wszech czasów i ze słuchawkami na uszach ruszę w objazd dokoła świata. 6. Woli czytać Pan książki poruszające trudne tematy, czy te lżejsze, zabawniejsze?

 

Trudnych tematów mam po dziurki w nosie na co dzień. Od literatury oczekuję więc chwili wytchnienia i relaksu. Poza tym każdy temat, nawet najbardziej trudny, da się przedstawić w taki sposób, żeby zaciekawił, wciągnął, a nie zdołował. 7. Jaki jest Pana ulubiony polski, a jaki zagraniczny pisarz?

 

Kocham styl świętej pamięci Joanny Chmielewskiej, zwłaszcza jej pierwszych książek z lat 60. i 70. Jeśli idzie o twórców zagranicznych nie będę specjalnie oryginalny – mistrzynią jest dla mnie Agatha Christie. 

8. Jaki stosunek ma Pan do blogerów. Czy są oni potrzebni?

W czasach, kiedy Internet stał się pierwszym źródłem informacji dla większości ludzi, rola blogerów jest zdecydowanie pierwszoplanowa. Do zdecydowanej większości z nich mam ogromny szacunek i podziw, z wieloma współpracowałem i zamierzam współpracować w przyszłości. Wiem też, że ich rekomendacjom zawdzięczam lwią część sprzedaży moich książek. Oczywiście, są też blogi, które wpisałem na swoją „czarną listę”. Mam uczulenie na hipokryzję i irytuje mnie, kiedy np. zaczynam rozmowę z autorem(ką) bloga, który reklamuje się jako obiektywny, a potem dostaję od niego(niej) wiadomość, że „recenzuje tylko książki wydawnictwa X”. To nie jest do końca fair. Prędzej już zrozumiem autorki pewnego bloga, które od roku zamieniły swoją stronę w coś w rodzaju fan-clubu jednego pisarza. Przynajmniej są szczere. 

9. Co sądzi Pan o poziomie czytelnictwa w Polsce?
Że powoli sięga dna… Żyjemy w kraju, w którym więcej niż połowa społeczeństwa nie czyta NIC, nawet gazet, o książkach już nawet nie wspominając. I nie wynika to z poziomu zamożności, ile po prostu braku potrzeby sięgania po lekturę. Stoimy w obliczu wtórnego analfabetyzmu, a kolejne władze, zamiast się tym zająć, dociążają książki coraz to większymi podatkami. No ale cóż, głupim społeczeństwem ponoć łatwiej się manipuluje, więc w sumie nie ma się czemu dziwić.

10. Jakie jest Pana największe marzenie?
Obecnie – skończyć jak najszybciej pracę nad nową książką. To nie będzie kolejny odcinek serii o przygodach Joanny i Betty, ba!, to nawet nie będzie kryminał, a komedia sensacyjna, więc trochę drżę z niepokoju, jak zostanie przyjęta. 

11. Czy ma Pan w planach napisać jakąś książkę dla dzieci? 

Nie czuję takiej potrzeby.   12. Skąd czerpie Pan pomysły na książki?

 

Z głowy, czyli jak mówią moi znajomi – „z niczego”. Ponoć i Salomon z pustego nie naleje, a mi się już dwa razy udało!13. Bierze Pan sobie do serca krytykę?

 

Jeśli jest konstruktywna i pochodzi od kogoś, do kogo mam szacunek albo wiem, że zna się na rzeczy – zawsze. Zwykłymi hejtami się nie przejmuję. Z reguły świadczą one tylko o zaburzeniach emocjonalnych ich autorów i niczym więcej. 14. Ma Pan jakieś rady/wskazówki dla pisarzy-amatorów?


Owszem – żeby pamiętali, że pisanie to nie tylko piękna przygoda, ale i zajęcie, które wymaga systematyczności, pracy i konsekwencji. Jeśli nie ma się samodyscypliny, nie warto się za nie brać.
Dziękuję za poświęcenie swojego czasu, by odpowiedzieć na pytania. Życzę Panu sukcesów pisarskich oraz spełnienia wszystkich marzeń.


*źródło – Lubimy Czytać. 

Advertisements

4 thoughts on “WYWIAD | Alek Rogoziński

  1. Alicja Dobry pisze:

    Nigdy nie czytałam nic, co napisał ten autor, ale po przeczytaniu wywiadu, zdecydowanie zainteresował mnie jako osoba 😉 Widziałam kiedyś już okładkę ,,Ukochany z piekła rodem” i chyba po tę pozycję pisarza sięgnę jako pierwsza 🙂

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s