RECENZJA | „Krew na śniegu” Jo Nesbo

392675-352x500

Czasami dobre wiadomości bywają tak niewiarygodnie dobre, że są złe.

O autorze*:
Jo Nesbo – urodził się w roku 1960 w Oslo. Z wykształcenia ekonomista; pracował jako dziennikarz i makler. Finanse porzucił jednak dla pisania. Jest też muzykiem rockowym, członkiem zespołu Di Derre, dla którego pisze teksty. Nagrał płytę solową. Jego bestsellerowy cykl kryminałów z komisarzem Harrym Hole, przetłumaczony na ponad czterdzieści języków, zdobył kilkanaście nagród krajowych i zagranicznych. Powieść „Łowcy głów” została w 2012 roku przeniesiona na ekrany kin. Rok później brytyjski magazyn „Empire” uhonorował ten film nagrodą za „Najlepszy Thriller”. Prawa do ekranizacji „Pierwszego śniegu” zostały zakupione przez Working Title, a nad filmowymi adaptacjami książek „Syn” oraz „Krew na śniegu” pracuje wytwórnia Warner Bros.

UWIELBIAM, UWIELBIAM, UWIELBIAM!!!
Lekki język, akcja, która trzyma w napięciu od pierwszej strony, ciekawy pomysł, który został bardzo dobrze wykonany, barwni bohaterowie, nieprzewidywalne i wbijające w fotel zakończenie… – to i jeszcze więcej czeka na was w tej pozycji, więc szybciutko się za nią zabierajcie.
Olav jest płatnym mordercą. Jego szef daje jemu nowe zlecenie. Ma on zlikwidować jego żonę. Problem w tym, że jest on zakochany w niej po uszy. Czy zwycięży miłość? Co wybierze Olav: pieniądze oraz zaufanie szefa czy kobietę, z którą mógłby się ożenić?
O Jo Nesbo krążą różne opinie. Jedni uważają go za mistrza gatunku, inni wręcz przeciwnie. Osiągnął on światowy sukces, napisał wiele powieści… Mnie ta powieść zachęciła po sięgnięcie po jego inne dzieła.
Gdy Krew na śniegu do mnie dotarła, zaskoczyło mnie to, że książka ta jest taka krótka. Zaczęły pojawiać się pytania: czy da się napisać świetny kryminał na mniej niż dwustu stronach? Czy da się rozwinąć wiele wątków i niektóre z nich zakończyć? Owszem! W utworze tym ciągle coś się dzieje, bohaterowie wpadają ciągle w nowy wir wydarzeń.
Olav jest niebywale ciekawą postacią. Ma on bardzo zaniżoną samoocenę, uważa, że nadaje się tylko do zabijania, bo nie zna się na matematyce, nie potrafi znęcać się nad kobietami, więc w innej fusze by się nie sprawdził. Jest on inteligentną osobą, gdyby nie ograniczała go ślepota słowna i gdyby za młodu nie wpadł w niewłaściwe towarzystwo (przypuszczam, że przez to zajmuje się tym), mógłby wykładać nawet na jakimś uniwersytecie.
Zastanawia mnie jedno: czy czytałem tę samą książkę, co ludzie oceniający tę pozycję na stronie Lubimy Czytać, gdyż tam oceny są słabe, a według mnie utwór zasługuje na minimum 8/10.

To oznaka zdrowia, jeśli się zostawia to, na co nic nie można poradzić, i idzie się dalej.

Oprócz tego, że Krew na śniegu jest świetnym kryminałem, jest również bardzo dobrym dziełem pod względem emocji. Niektóre opisy/wydarzenia trafiały we mnie dogłębnie, wręcz wzruszały. Wątek miłosny jest tajemniczy, trochę nielogiczny, za szybko poprowadzony, ale ciekawy. Nie jestem zwolennikiem takiego tematu, aczkolwiek muszę przyznać, że ten mnie zaciekawił.
Jakość wydania książki jest bardzo dobra – korekta jest na wysokim poziomie, czcionka idealna, papier nie jest śnieżnobiały, a rozdziały zostały od siebie widocznie rozdzielone. Okładka jest minimalistyczna, ciekawa i – po przeczytaniu – poniekąd spójna z tekstem.
Krew na śniegu bardziej w sumie powinno się traktować jako bardzo dobrze rozbudowane opowiadanie, w którym nie zabraknie ironii, miłości, akcji oraz dreszczu emocji. Utwór na godzinę, góra dwie.
Podsumowując: jestem bardzo zadowolony z tej książki. Szczerze wszystkim polecam.
Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Księgarni Matras. Na ich stronie książkę można kupić za 25 złotych. Nie jest to dużo jak na tak dobry utwór.
Tytuł: Krew na śniegu
Tytuł oryginału: Blod på snø
Autor: Jo Nesbo
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Seria: Krew na śniegu (tom I)
Przełożyła: Iwona Zimnicka
Korekta: Urszula Włodarska
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Fotografia na okładce: Lydia Vero
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 164
Data wydania: 17.06.2015
ISBN: 978-83-271-5339-5

* źródło: skrzydło książki
Advertisements

4 thoughts on “RECENZJA | „Krew na śniegu” Jo Nesbo

  1. Czytałam, nawet mam na swojej półce, ale nie wywarła na mnie aż tak dużego wrażenia. Ale uważam, że jest to oryginalny styl pisania. Niedawno dostałam „Syna” Jo Nesbo, więc zobaczymy jak autor radzi sobie z innymi książkami. 😉

    Pozdrawiam,
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s