RECENZJA | PRZEDPREMIEROWO|„Kamień i sól” Victoria Scott

 

Piekielny Wyścig odbywa się w czterech ekosystemach: w dżungli, na pustyni, na oceanie i w górach. Albo w górach, a potem na oceanie. Dwa mamy za sobą, dwa kolejne przed nami. Jesteśmy w połowie. Hurra! Taniec zwycięstwa.

O autorze*:

Victoria Scott debiutowała serią o Dantem Walkerze, a obecnie pracuje nad dwiema powieściami: Titans i Violet Grenade. Jej książki zostały przetłumaczone na jedenaście języków, a Ogień i woda oraz Kamień i sól otrzymały fantastyczne recenzje, m.in. od „Kirkus Reviews”.

Victoria mieszka w Dallas z mężem i córeczką. W szkole średniej była cheerleaderką i klasowym wesołkiem – krótko mówiąc, na pewno nie należy do osób nieśmiałych. Uwielbia poznawać swoich czytelników.

Pierwszy tom tego cyklu bardzo mi się podobał, nie mogłem się doczekać, aż sięgnę po drugą część. W końcu nadszedł ten moment. Czy było warto?

KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM!!! Książka ta jest zdecydowanie lepsza od Ognia i wody. Nie mogę się jeszcze otrząsnąć po zakończeniu, które… Ale o tym później 🙂 Utwór został napisany lekkim językiem, praktycznie od samego początku akcja trzyma w napięciu, a pod koniec trzyma wręcz za gardło i nie chce puścić. Bohaterowie zostali lepiej wykreowani, dowiadujemy się o nich parę nowych rzeczy. Oczywiście pojawiają się nowe postacie. Po prostu zostałem wgnieciony w fotel. Dla każdego coś dobrego: pojawił się również wątek miłosny, który został dobrze poprowadzony i cały czas jest on otwarty, więc czekam na to, czy zostanę zaskoczony w trzecim tomie.

Dżungla i pustynia są przeszłością. Połowa drogi już za uczestnikami, jeszcze tylko pięćdziesiąt procent… Kolejne etapy to kolejna próba zmierzenia się z warunkami, w jakich trudno jest żyć, zasadami, które są tak pokrętne, iż rozumieją je tylko organizatorzy. Jak wybrać między jednym życiem a drugim? Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Piekielny Wyścig się kończy. Zwycięzca już dawno jest na mecie. Hip hip hurra! Jednak to nie wszystko… Na początku było stu dwudziestu dwóch uczestników, teraz jest ich czterdziestu jeden. Wszyscy walczą o ten sam lek.

Zastanawia mnie tytuł. Kamień i sól. Po przeczytaniu domyślam się, że kamień może oznaczać odwagę, niezłomność itp., aczkolwiek nie jestem w stanie zinterpretować wyrazu sól. Niemniej jednak tytuł jest ciekawy (tak samo jak okładka).

Główną bohaterką jest oczywiście Tella – dziewczyna, która dzięki Piekielnemu Wyścigowi stała się odważna, mniej materialistyczna, bardziej pomocna, otwarta. Dzieli się ona z nami swoimi przemyśleniami, które miejscami są bardzo głębokie, a czasem troszkę mniej. Trochę naciągane dla mnie jest to, że bardzo martwiła się ona o innych ludzi oraz ich pandory, przez co zmniejszała swoje szanse na wygraną. Guy jest urodzonym przywódcą. Odebrałem go jako perfekcjonistę, który nienawidzi się mylić. Ma duże poczucie humoru, jest opiekuńczy, choć czasem po nim tego nie widać, swoją pandorę darzy uczuciem sympatii, ale odniosłem wrażenie, że wydawało się jemu, iż sam da radę. W utworze tym przewija się rzesza postaci. Najważniejsze pandory to: KD-8 (mały, czerwony lis, którego umiejętnością jest replikacja, czyli zamienianie się – po uprzednim skopiowaniu – w inną pandorę), RX-13 (zielony orzeł posiadający dwie umiejętności: niewidzialność oraz możliwość nurkowania pod wodą), M-4 (pomarańczowy lew ziejący ogniem), EV-0 (mały, niebieski słoń dający wodę), Z-54 (zielony gepard widzący w nocy), BK 68 (zielona świnia potrafiąca hipnotyzować), Y-21 (byk) oraz V-5 (aligator, który nie potrafi pływać, zaś ma inną ważną umiejętność).

Już wcześniej, kiedy w moją rodzinę uderzyła choroba – gdy mój brat Cody po raz pierwszy nie chciał dokładki pieczeni z sosem i zaczął tracić na wadze – wiedziałam, że to coś poważnego. Że mam do czynienia z tragedią, której muszę stawić czoło. Że będę musiała patrzeć, jak mój starszy brat niknie w oczach, a cała rodzina wraz z nim.

Minusem jest to, że każda strona, od której zaczynał się rozdział do połowy była czarna (ciemna), a do połowy biała. Rozumiem, że to miało sprawić, iż książka będzie bardziej atrakcyjna wizualnie, ale mnie to totalnie denerwowało. Tam, gdzie był ten ciemniejszy kolor przy słabym świetle nie widziałem liter.

Victoria Scott grała na moich emocjach. Raz doznawałem radości, raz smutku. Pod koniec utworu, gdy akcja nabrała tempa, byłem tak rozemocjonowany, że myślałem iż wybuchnę. Po skończeniu książki nadal nie mogłem się pozbierać. WOW! WOW! WOW! – to były pierwsze słowa, jakie udało mi się powiedzieć. Autora zaserwowała nam paletę wszystkich emocji.

Widać, że Victorii zależało na tym utworze. Wszystko jest dopracowane. Są opisy (krwawe lub nie), które opisane zostały bardzo szczegółowo. Tak samo postacie i ich otoczenie.

Podsumowując: polecam!!! Koniecznie przeczytajcie ten utwór, bo jak nie to… Sami wiecie co 🙂 Jeśli pierwszy tom wam się spodobał, szybciutko sięgnijcie po drugi. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie. Zakończenie po prostu wgniata w fotel! Nie spodziewałem się czegoś takiego. Czekam na trzecią część, która ma pojawić się w tym momencie, bo inaczej chyba nie wytrzymam.

Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję Wydawnictwie IUVI.

 

Tytuł: Kamień i sól
Tytuł oryginału: Salt and Stone
Autor: Victoria Scott
Wydawnictwo: IUVI
Seria: Ogień i Woda (tom II)
Korekta: Katarzyna Kierejsza
Projekt okładki: Jadwiga Burek
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 365
Data wydania: 17.02.2016
ISBN: 978-83-7966-018-6

________________________________________________________________________________

* źródło – skrzydło książki
Reklamy

5 thoughts on “RECENZJA | PRZEDPREMIEROWO|„Kamień i sól” Victoria Scott

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s