RECENZJA | „Zupa z pokrzyw, duch i tajemnica” Izabela Chojnacka-Skibicka

Czy zupa z pokrzyw może mieć coś wspólnego z duchem i tajemnicą? Owszem.

Izabela Chojnacka-Skibicka – nie chce podać roku urodzenia, ale wspomina, że była pięciolatką, kiedy ogłoszono stan wojenny w Polsce. Żona Łukasza, matka czternastoletniej Laury i czteroletniego Konrada. Od zawsze robi wszystko na przekór. W 2000 roku wyjechała do Kosowa, skąd kilka lat później uciekła z maleńką córką. Swoje dramatyczne przeżycia w powojennej byłej Jugosławii opisała w książce Miłość na gruzach Kosowa. W 2009 roku wraz z rodziną kupiła stary dom na wsi w powiecie malborskim. Pokochała Żuławy i grzebanie po łokcie w ziemi. Członkini Stowarzyszenia „Alternatywni”, Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy” oraz Malborskiego Stowarzyszenia „Oś”.

Bardzo lekko napisana historia, która wciąga czytelnika, choć miejscami jest nudna. Książka zawiera trochę literówek, które niestety rzucają się w oczy. Autorka wpadła na ciekawy pomysł przelania na papier tego, co (jak mniemam) ona sama chciałaby przeżyć. Przecież tak jak główna bohaterka kupiła stary dom na wsi. Utwór jest idealny na mroźne jesienne wieczory, gdy siedzimy sobie otuleni kocem z herbatą w ręce lub, gdy chcemy odprężyć się po jakimś horrorze. Minusem książki jest zdecydowanie to, że autorka za szybko ‚dawała’ niektóre rzeczy, tj. wydarzenia działy się za szybko i oszczędzała nam wielu opisów, które byłyby dopełnieniem.

Zosia od dawna marzyła o domu z duszą i duchami. Kiedy udało jej się przekonać męża i wspólnie kupili stary dom na wsi nie przypuszczała, że będzie już w nim „dziki lokator”… Usiłując mu pomóc, Zosia zagłębia się w historię swojego domu i wsi. Czego dowie się, czy da radę rozwiązać tajemnicę sprzed kilkudziesięciu lat i dowie się, jak robi się zupę z pokrzyw? [opis pochodzi z okładki książki]

– Ale gdzie tu sprawiedliwość?
– Sprawiedliwość? W naszym kraju? Proszę cię, Zocha, nie bądź naiwna…

Zosia to główna bohaterka. Przeprowadziła się wraz z mężem oraz dwójką dzieci na wieś, gdzie chciała uciec od miasta. Ona nie pracuje, dlatego jej partner wraca na weekendy do domu, by utrzymać rodzinę. A co w tym czasie robi Zosia? Oczywiście sprząta, gotuje, zaprowadza swojego syna do przedszkola. W 100% oddaje się rodzinie, nie robiąc nic dla siebie, czyli na przykład nie chodzi do kosmetyczki. Nie umie dążyć do spełnienia swoich postanowień, bo ciągle sobie postanawia, że zacznie dbać o swoją kondycję, ale jakoś jej to nie wychodzi. Pozytywna postać, którą lubi się od momentu poznania.

Reasumując tę krótką recenzję powiem tylko tyle: polecam! Książka jest ciekawa i dobra. Pomysł na swój sposób oryginalny. Nic, tylko czytać. Ja się nie zawiodłem, więc Wy raczej też nie powinniście.

Tytuł: Zupa z pokrzyw, duch i tajemnica
Autor: Izabela Chojnacka-Skibicka
Wydawnictwo: Sprzedaż Dobrej Książki
Redakcja i korekta: Ewa Krefft, Joanna Włodarska
Opracowanie graficzne i projekt okładki: Jarosław Bartosiński
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Data wydania: marzec 2015 (data przybliżona)
Liczba stron: 156
ISBN: 978-83-934368-4-2
Reklamy

3 thoughts on “RECENZJA | „Zupa z pokrzyw, duch i tajemnica” Izabela Chojnacka-Skibicka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s