RECENZJA | „Więzień Labiryntu” James Dashner

 

Zawrzyj twarzostan.

O Autorze (źródło – książka):

James Dashner – amerykański autor, którego seria Więzień Labiryntu przebojem wdarła się na listy bestsellerów na całym świecie. Swoim rozmachem i wizją świata jest porównywana do Igrzysk Śmierci czy serii Gone. Prawa do trylogii Więzień Labiryntu zostały sprzedane do ponad 20 krajów, a wytwórnia 20th Century Fox stworzyła wersję filmową książki. Zanim James Dashner odniósł międzynarodowy sukces trylogią Więzień Labiryntu napisał kilka serii dla młodszych czytelników. Mieszka w South Jordan City w stanie Utah z żoną i czwórką dzieci.

Od dłuższego czasu przymierzałem się do kupna tego utworu. Czytałem o nim wiele dobrych opinii, dlatego wiedziałem, że prędzej czy później przeczytam tę książkę. Umożliwiło mi to wydawnictwo Papierowy Księżyc. Czy było warto?

Więzień Labiryntu jest lekko napisaną powieścią, która została świetnie wykonana. Ciągle coś się dzieje. Chwyta za gardło i nie puszcza. Nie ma chwili nudy; autor dozuje napięcie, ale dochodzi do momentu kulminacji, po którym strony po prostu się pochłania. Dashner ‚zastawia pułapki’ – daje nam informacje, przez które zaczynamy myśleć nad zakończeniem, wydaje się czytelnikowi, że rozgryzł autora, jednakże ten wywraca wszystko do góry nogami i zaskakuje. Muszę przyznać, że książka totalnie wgniotła mnie w fotel. Nie spodziewałem się, że ona aż tak mnie zachwyci. Zakończenie książki jest bardzo intrygujące.

Thomas budzi się w windzie. Jest ciemno i przerażająco cicho. Gdy drzwi się otwierają, jacyś nastoletni chłopcy witają go w Strefie. Nikt nich nie wie, dlaczego się tam znaleźli. Nie pamiętają nic, co działo się wcześniej. Wiedzą tylko jak mają na imię. Codziennie próbują znaleźć wyjście. Nie jest to łatwe, bo w Labiryncie czyha na nich niebezpieczeństwo. Dzień po tym jak Thomas się tam znalazł, w windzie odnajdują dziewczynę, która przekazuje im przerażającą i tajemniczą wiadomość. Już nic nie będzie takie jak było. Czy dziewczyna i Thomas są kluczem do rozwiązania zagadki? Jaka jest ich rola? Kim są Stwórcy, którzy sprawują nad nimi kontrolę? Czym jest Labirynt i czy można znaleźć z niego wyjście?

Chciałabym ci w ten sposób powiedzieć, że gdybyś umarł, to bym cię zabiła.

Bardzo dobrze zostało przedstawione społeczeństwo otaczające Thomasa. Każdy miał określone zadanie, które musiało zostać wykonane, by przeżyli. Nikt się nie lenił, wszyscy byli potrzebni. Oni sami stworzyli wspólnotę, która sprawnie działała. Wskazuje to na to, iż człowiek poradzi sobie w każdej sytuacji, zrobi wszystko, by przeżyć. Ogólnie stworzenie świata bardzo mi się spodobało, choć zabrakło mi dokładniejszego opisu Labiryntu. Jeśli wyglądał on tak, jak jest ukazane na okładce, to coś ze mną jest nie tak, bo wyobrażam go sobie inaczej. Zaciekawiło mnie lekkie zmienienie wyrazów tworząc tym oryginalny język. Była to przeważnie jedna zmiana literki na inną. Minusem jest ukazanie Bóldożerców, których w ogóle nie mogłem sobie wyobrazić. Wiem o nich (z wyglądu) tylko tyle, że są maszynami mającymi kolce (i chyba noże).

Są trzy typy bohaterów: ci dobrzy, źli i nijacy. Zabrakło dokładnej charakterystyki postaci, by łatwiej było je sobie wyobrazić. Ten trzeci typ to osoby, o których bardzo mało (albo w ogóle) się niczego nie dowiedziałem. Bohaterowie są dziećmi i jest do dla mnie szokujące, ponieważ postępują oni jak dorośli – mają bardzo dobre pomysły, są odważni i twardzi, są w stanie poświęcić swoje życie dla innych… Jest to o tyle dziwne, iż wątpię, aby piętnasto-, trzynasto- czy szesnastolatek tak postępował. Pierwsze skrzypce niewątpliwie odgrywa Thomas, który ma najtrudniejsze zadanie. Jakie? Nie mogę wam zdradzić, by nie zaspoilerować. Minho, Chuck, Newt i Alby również są pierwszoplanowymi postaciami. Mnie najbardziej zaciekawił Chuck, który został stworzony szczegółowo.

Podsumowując: bardzo polecam ten utwór. Ja się w ogóle nie zawiodłem. Zniecierpliwiony czekam, aż sięgnę po drugi tom.

Za przekazanie książki do recenzji dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc.

Tytuł: Więzień Labiryntu
Tytuł oryginału: The Maze Runner
Autor: James Dashner
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Seria: Więzień Labiryntu (tom I)
Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Projekt okładki: Krzysztof Krawiec
Wydanie: II
Oprawa: miękka
Liczba stron: 421
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-61386-46-9
Reklamy

5 thoughts on “RECENZJA | „Więzień Labiryntu” James Dashner

  1. Jakiś czas temu miałam ją w ręce, ale pamiętam, że po dalsze części już nie sięgnęłam. Dobra książka jak mówisz, ale mnie czegoś w niej brakowało 😉

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    Lubię to

  2. Około rok temu czytałem Więźnia labiryntu i z tego co pamiętam, to książka mi się podobała. Może nie była idealna, ale przynajmniej przyjemnie się ją czytało. Gdy sięgnąłem po kolejne tomy, kompletnie się załamałem. Druga część była po prostu straszna 😦 Finałowy tom trochę mi to zrekompensował, jednak w moich oczach cała trylogia wypada bardzo przeciętnie.
    Mimo wszystko mam nadzieję, że Tobie kolejne tomy się spodobają 😀
    Pozdrawiam 😀
    http://mybooktown.blogspot.com/

    Lubię to

  3. Ja uwielbiam tę książkę, niedawno przeczytałam już 3 część, Został mi tylko Czas zagłady. Wszystkie trzy mi się podobały i bardzo szybko je przeczytałam. Książki mącą w głowie, bo nie wiesz komu już wierzyć, a komu nie. Co było tylko wyreżyserowaną próbą, a co zdarzyło się bez ingerencji kogoś z zewnątrz. Czy w ogóle lek istnieje, i czy DRESZCZ jest na prawdę dobry jak twierdzi Teresa, skoro wykorzystuje w ten sposób dzieci?
    Książki polecam. Zdobądź szybko kolejne części i czytaj!
    Pozdrawiam
    Randaksela

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s