RECENZJA | „Chłopcy 3. Zguba” Jakub Ćwiek

 

Prawdziwy zwycięzca to ten, który wie, czym się różni „już” od „prawie”.

O Autorze (źródło – książka):
Jakub Ćwiek – jest bestsellerowym pisarzem młodego pokolenia. Znany z zamiłowania do klasycznego rocka oraz popkultury, ponadto jest znawcą i popularyzatorem komiksów na polskim rynku. Żyje w Drodze – spędza w podróży ponad dwie trzecie roku. Wymyślił oraz zrealizował Rock&Read Festival, największą w kraju trasę promującą czytelnictwo […] Jakub Ćwiek jest autorem siedemnastu książek, licznych opowiadań i artykułów publicystycznych, scenariuszy i słuchowisk. Najbardziej znany ze stworzenia uniwersów Kłamcy, rozwija też światy, w których prym wiodą Chłopcy i Dreszcz, oraz wypuszcza się na zupełnie inne rejony. Dziesięciokrotnie nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, otrzymał ją w 2012 roku za opowiadanie Bajka o trybach i powrotach. W tym samym roku oraz ponownie dwa lata później został nominowany do Sląkfy w kategorii Twórca Roku. Rok 2015 jest dla niego dziesięcioleciem rozpoczęcia pracy twórczej.
Po trzeci tom bestsellerowego cyklu Chłopcy sięgnąłem dlatego, iż dwie poprzednie części bardzo mi się spodobały. Czy jest warto zagłębiać się dalej?
Nie jestem w stanie porównać tej części do poprzednich, ponieważ jest ona zupełnie inna. Mniej w niej żartów, zaś więcej dorosłości. Język nadal jest lekki, pomysł ciekawy i dobrze wykonany, bohaterowie nadal są tacy luźni, tacy, jakich kocha się od momentu poznania. Książka jest bardziej dorosła. Najpierw potraktowałem to jako minus, bo spodziewałem się zupełnie czegoś innego, ale po skończeniu lektury moje zdanie zmieniło się. Być może nie wszystko zrozumiałem, bo – jak autor napisał w posłowiu – Teraz nie jest wesołe zupełnie, jak cała ta pieprzona dorosłość. I kiedy o tym napisałem, życie niemal natychmiast powiedziało mi: „Żebyś, kurwa, wiedział, że dorosłość jest chujowa, Ćwieku!”. Nie jestem osobą dorosłą, ale (chyba) domyślam się, co autor miał na myśli. Świat, który wcześniej znaliśmy, jest inny: bardziej bezwzględny, brutalny i brudny. Oczywiście autor przemycił trochę dziecinności tytułując opowiadanie Pierwsze słowo do dziennika…. Powiedzenia tego używa się będąc w podstawówce (raczej).
Dzwoneczek jest na wakacjach w Barcelonie. Jej podróż prawie skończyła się tragedią. Trafia do szpitala. Po kilku miesiącach budzi się ze śpiączki, ale wszystko jest inne. To, co dotychczas znała okazało się wytworem jej podświadomości. Całe jej życie było… urojeniem. Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Piotruś Pan i Cień? Co się stało z Chłopcami? Dzwoneczek szuka odpowiedzi, za które będzie musiała srogo zapłacić.
W tej części również są rysunki autorstwa Iwo Strzeleckiego, które ułatwiają nam wyobrażenie sobie bohaterów oraz lepsze zobrazowanie pewnych sytuacji. Są one czarno-białe. Nie znam się za bardzo na tym, by jakoś wnikliwie je analizować i pisać jak zostały wykonane, ale wiem jedno: są wysokiej jakości i świadczą o dużym talencie ich autora. W nowym wydaniu znajduje się również nowe opowiadanie.
Muszę wspomnieć też o jakości wydania książki – korekta jest na wysokim poziomie (nie zauważyłem jakoś błędów, ale nie jestem jakimś polonistą czy nie wiadomo kim, więc mogło mi coś umknąć), papier nie jest śnieżnobiały, wprawdzie czcionka mogłaby być ciut większa, ale jej obecny rozmiar jest dobry. Okładka jest tajemnicza, ale da się z niej co nieco wywnioskować, estetycznie wykonana i ciekawa.

– Jak matka znajdzie to u ciebie, młody, obaj mamy przesrane jak toi-toi na pielgrzymce.

W tym utworze Chłopcy (tj. Milczek, Kruszyna, Pierwszy, Drugi, Stalówka etc.) odchodzą trochę na drugi plan. Nie są najważniejsi. Pierwsze skrzypce gra niezmiennie Dzwoneczek – wróżka, matka, która swoje dzieci obroni za wszelką cenę, jest bezwzględna, zła, stanowcza, wulgarna i trochę mało kobieca. Ważną rolę odgrywa również Kubuś (ten mały chłopczyk, który cechuje się inteligencją), jego ojciec, Cień (przebiegły) i Piotruś Pan, którego wyobrażałem sobie zupełnie inaczej. Jest on erotomanem, trochę barbarzyński, okrutny, zachowuje się jakby był panem świata.
Reasumując: jeśli wcześniejsze części wam się podobały, to ta również powinna. Jest ona bardziej oryginalna. Nastawcie się na coś innego. Chłopcy 3. Zguba uważa się za najlepszy tom cyklu. Dla mnie jest on tylko ociupinkę lepszy.
Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.

 

Tytuł: Chłopcy 3. Zguba
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Cykl: Chłopcy (tom III)
Korekta: Joanna Mika
Przygotowanie okładki: Paweł Szczepanik
Rysunek na okładce i wszystkie rysunki w książce: Iwo Strzelecki
Wydanie: II
Oprawa: miękka
Liczba stron: 334
Data wydania: 19.11.2014
ISBN: 978-83-7924-371-6
Reklamy

3 thoughts on “RECENZJA | „Chłopcy 3. Zguba” Jakub Ćwiek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s