RECENZJA | „Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny” Luiza Łuniewska

 

Mówili o tym miejscu Sala Śmiechu i nawet wtedy, sześćdziesiąt lat temu, nikt nie wiedział, skąd się ta nazwa wzięła.
– To wyglądało jak rzeźnia – powie dawny pracownik więzienia.
W podłodze między słupami śmierci wyżłobiono rowek. Spływała nim krew zaraz po egzekucji i potem, gdy już po niej sprzątano. – Tu, w rogu pomieszczenia, stał worek z trocinami. Rozsypywano je w miejscu, gdzie stał skazany. Miały pochłaniać jego krew i odchody – tłumaczy major Kowalski.
Sala Śmiechu czekała na Danusię.

Luiza Łuniewska – rocznik 1971. Absolwentka Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Dziennikarka i redaktorka. Pracowała w „Życiu Warszawy”, „Ozonie” i „Newsweeku”. Autorka reportaży i esejów historycznych.

Po książkę sięgnąłem, gdyż zaciekawił mnie opis, który składa się z wypowiedzi pewnych osób. Chciałem przeczytać ten utwór również dlatego, że o ‚Ince’ słyszałem niewiele. Nie żałuję swojej decyzji.

Muszę powiedzieć, że książka mnie wzruszyła. Były momenty, w których chciałem rzucić tym dziełem. Nie dlatego, że utwór jest zły. Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny jest tak emocjonalną i książką opowiadającą o życiu i tragedii głównej bohaterki, iż w pewnym momencie to wszystko przechodzi na czytelnika, co pozwala jeszcze bardziej zrozumieć to dzieło. Jedno jest pewne – ta książka reporterska jest prawdziwa. Luiza Łuniewska rozmawiała z ludźmi, którzy opowiedzieli jej swoje wspomnienia, rodzinne historie oraz podzielili się wiedzą. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek, jakie miałem okazję przeczytać w 2015 roku.

Młoda dziewczyna przyłącza się do oddziału partyzantów. Gdy toczyły się ‚walki’ z UB, opatrywała ona rany. Zostaje złapana, poddana niebywale brutalnemu śledztwu, osądzona i… zabita. Przez kogo? Winna jest koleżanka, która ją zdradziła. Mimo iż poddawano ją torturom, nic nie powiedziała.

… i przysięgam być wierną Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego. Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej i Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszna, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Tak mi dopomóż Bóg.

Książkę czyta się szybko. Ma ona zaledwie 253 strony. Opowiada m.in. o młodości Danki Siedzikówny. Utwór ten ukazuje też poświęcenia, jakie robili ludzie w szeregach AK. Ich odwagę i losy. Autorka nie dostarcza nam swoich przemyśleń. Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny zawiera zdjęcia, które przybliżają nam postać głównej bohaterki oraz jej znajomych. Tortury, które są opisane – na szczęście autorka nie zataja ich – ukazują tak trudne do wyobrażenia sobie okrucieństwo, że…

Okładka jest prosta. Widzimy na niej dziewczynę przywiązaną do krzesła, która ma pochyloną głowę. Być może jest to Danka Siedzikówna. Oddaje ona więcej, niż tysiąc słów. Jest bardzo refleksyjna.

Danusia, gdy zmarła miała tylko osiemnaście lat. Nie było jej dane posmakować życia osoby dorosłej. Na pewno cechuje ją wielka odwaga. Według mnie może być ona przykładem dla młodych ludzi. Nie chodzi o walczenie i obronę ojczyzny. Mam na myśli to, że jest ona wzorem tego, iż powinniśmy dotrzymywać obiecane słowo. Za wszelką cenę.

Książkę polecam przede wszystkim osobom, które o ‚Ince’ nie słyszały.

Współczesny świat pędzi. Każdy chce osiągnąć jak najwięcej. Zatrzymajmy się na chwilę, usiądźmy i zastanówmy, czy nie rzucaliśmy słów na wiatr. Może zacznijmy najpierw od tego, czy słowo ma teraz jakąś moc?

Dziękuję wydawnictwu The Facto za przekazanie egzemplarza recenzenckiego

.

Tytuł: Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny
Autor: Luiza Łuniewska
Wydawnictwo: The Facto
Projekt okładki: Ilona Gostyńska-Rymkiewicz
Korekta: Agata Mościcka
Oprawa: miękka
Wydanie: I
Liczba stron: 253
Data wydania: 16.09.2015
ISBN: 978-83-61808-75-6

 

 

Advertisements

4 thoughts on “RECENZJA | „Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny” Luiza Łuniewska

  1. Erna Eltzner pisze:

    Nie da się ukryć, że Inka to bardzo fascynująca postać. Dobrze, że autorka tej książki nie zataja brutalnych scen, które miały miejsce. Cenię sobie taką szczerość, choć bywa brutalna. Dzięki za polecenie, na pewno przeczytam.

    MAJUSKUŁA

    Lubię

  2. Paulina pisze:

    o Ince usłyszałam dzięki muzyce z projektu ,,Panny wyklęte”, później zainteresowałam się samą osobą bohaterki. Ta książka wydaje się być niezwykła, chętnie bym ją przeczytała, choć musi być trudno przez nią przebrnąć.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s