RECENZJA | „Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

 

Życie jest jak oddech. Mamy ograniczoną pulę uderzeń serca. Niepotrzebnie marnujemy je na wahanie, strach czy złość. Zawsze będą tacy, którzy chcą nas ciągnąć, kusić, przekonywać, że wiedzą, co dla nas lepsze. A trzeba po prostu iść naprzód, znaleźć dla siebie powietrze. Takie, którym chcemy oddychać.

O Autorce (źródło – skrzydło okładki):

Katarzyna Bonda – najpopularniejsza autorka powieści kryminalnych w Polsce. Do rodzimej prozy wprowadziła nowy typ bohatera – psychologa śledczego. Jest autorką bestsellerowych powieści Sprawa Niny Frank, Tylko martwi nie kłamią, Florystka, Pochłaniacz, Okularnik, dokumentów kryminalnych Polskie morderczyni i Zbrodnia niedoskonała oraz podręcznika Maszyna do pisania. Z wykształcenia dziennikarka i scenarzystka. Pracowała dla najbardziej prestiżowych gazet i magazynów oraz Telewizji Polskiej. Obecnie zajmuje się pisaniem książek. Wykłada kreatywne pisanie w Collegium Civitas i Maszynadopisania.pl

O książce było głośno przed wydaniem. Były reklamy, inni autorzy polecali ten utwór. Czy było potrzebne robienie tyle szumu? Po książkę sięgnąłem dlatego, że wiele osób zachwyca się książkami Katarzyny Bondy. Została ona okrzyknięta królową polskiego kryminału. Czy słusznie?

Początek książki jest świetny – poznajemy przeszłość, jest dużo tajemniczości, język jest lekki, wyczekuje się momentu – BUM – do którego niewątpliwie miało dojść. Niestety cały utwór nie został napisany w taki sposób. Są sceny bardzo ciekawe oraz nudne. Dobrze, że został wprowadzony wątek obyczajowy. Muszę przyznać, że jak doszedłem do pięćsetnej strony to pogubiłem się w bohaterach oraz tym, co się działo. Natłok tego wszystkiego spowodował, że z coraz mniejszym zapałem chciałem odkrywać tajemnice, których jest sporo. Nie uważam, że są strony, które można by wywalić, ponieważ Pochłaniacz to pierwszy tom tetralogii*, więc musimy zostać wprowadzeni w akcję serii. Bardzo podobało mi się to, że przeszłość miesza się z teraźniejszością.

Opis książki (źródło – okładka):

Profilerka Sasza Załuska po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield postanawia wrócić do Polski. Wkrótce otrzymuje zlecenie od dawnych mocodawców z polskiej policji. Trop w sprawie prowadzi do początku lat dziewięćdziesiątych, a zagadka wydaje się związana z mafią, która w tamtych czasach trzęsła Trójmiastem. Kim teraz są mafioso i jego ludzie? Czy morderstwo dokonane przed laty będzie kluczem do wyjaśnienia współczesnej zbrodni?

Skorumpowani policjanci, młodzieńcze błędy, dramatyczne decyzje, które mają wpływ na całe dalsze życie. Czy naprawdę można odnaleźć zabójcę, gdy zapach jest jedynym dowodem?

Nie ganiaj za ludźmi, nie muszą cię lubić. Ci, którzy pasują do ciebie, znajdą cię i zostaną.

Muszę przyznać, że czasami K. Bonda mnie zaskakiwała. Głównie mam na myśli dwójkę bohaterów, którzy – jak to powiedzieć, by nie spoilerować – zrobili coś inteligentnego i niespotykanego, co pozwoliło im pozostać przez długi czas niezdemaskowanymi. Brzmi to może nielogicznie, jak przeczytacie – zrozumiecie.

Sasza Załuska jest profilerką. Ma córkę, która na swoje sześć lat zadaje mądre pytania i zna dobrze angielski. Jest alkoholiczką, która od siedmiu lat nie pije, dzięki uczęszczaniu na mitingi AA. Jest ona bardzo inteligentną osobą, która ceni się wysoko, ale słusznie, bo rozwiązuje sprawy kryminalne z niebywałą dbałością o szczegóły. Skrupulatnie bada każdy trop.

Katarzyna Bonda – chyba jako pierwsza – pokazuje nam kulisy pracy profilera kryminalnego. Dowiadujemy się jakimi metodami ta osoba się posługuje. Pierwszy raz chyba spotkałem się z tą profesją. Jest ona niezwykle ciekawa.

Podsumowując, polecam ten utwór. Na chwilę obecną nie uważam Katarzyny Bondy za królową polskiego kryminału, ale muszę zapoznać się z jej innymi dziełami, by wydać ostateczną ocenę.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję księgarni Matras.

 

Tytuł: Pochłaniacz
Autor: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: Muza
Cykl: Cztety żywioły Saszy Załuskiej (tom I)
Korekta: Dorota Jakubowska
Projekt okładki: Paweł Panczakiewicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Data wydania: 21.05.2014
Liczba stron: 667
ISBN: 978-83-7758-688-4

* Tetralogia – cykl czterech utworów artystycznych (najczęściej literackich), połączonych zazwyczaj tytułem ogólnym, z których każdy stanowi odrębną całość. Utwory te łączy tematyka, grupa postaci, zjawisk lub motyw przewodni. [źródło – Wikipedia]
Reklamy

9 thoughts on “RECENZJA | „Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

  1. Ja z kolei słyszałam wiele dobrych opinii na temat Bondy, chociaż przyznam, że lepsze nawet w stosunku do Katarzyny Puzyńskiej, która również tworzy kryminały 🙂 Pozdrawiam!

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    Lubię to

  2. Na mojej półce czeka już „Okularnik” dorwany na promocji w biedronce. Mimo, że nie czytałam pierwszej części, to jestem bardzo ciekawa jak Pani Bonda piszę 🙂 Rzeczywiście, można się pogubić przy takiej objętości książki i ilości bohaterów i intryg.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😀

    Lubię to

  3. Mi się książka nie podobała. Bonda umie pisać, ma warsztat, nie czyta się tego topornie, miała pomysł na książkę, ale kompletnie nie umie tego zrealizować. Było za dużo wydarzeń, problemów, postaci… Sam wątek się w tym gubi i własciwie pod koniec nie do końca wiem czy czytam kryminał, czy powieść obyczajową? Przeczytałam dwie książki („Okularnik” i „Pochłaniacz” wlasnie). Czytało sie szybko, ale wynudziłam się jak mops. Przez natłok informacji, często zupełnie niepotrzebnych akcja sie jakoś gubiła a napięcie było niewyczuwalne. Emocje jak na grzybach. Królowa polskiego kryminalu? Dobre żarty!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s