Science Fiction w wersji light.

Remigiusz Mróz z zupełnie innej strony. Czy da się jednak być tak wszechstronnym? Przeczytajcie recenzję, a się dowiecie.

Remigiusz Mróz – polski pisarz, autor sześciu powieści oraz cyklu publicystycznego „Kurs pisania”. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych. W swojej twórczości sięga po różne gatunki literackie (powieść historyczna, kryminał prawniczy, science fiction).*

Moje kolejne spotkanie z Mrozem uważam za udane. „Chór zapomnianych głosów” jest science fiction w wersji light. Nieodłącznym elementem książki są: wartka akcja, charyzmatyczni bohaterowie, niebanalna fabuła oraz świetne zakończenie, którego w ogóle się nie spodziewałem. Fakt, były momenty, które mnie przynudzały, ale to może dlatego, iż nie jestem wielkim fanem sci-fi. Utworowi daję mocne 7.


Okręt badawczy „Accipiter” przemierza bezkres kosmicznej próżni, a jego załoga pogrążona jest w głębokiej kriostazie. Nieliczni świadomi są dramatu, który rozgrywa się na pokładzie.
Astrochemik Håkon Lindberg budzi się przedwcześnie z kriogenicznego snu i widzi, jak ginie jeden z ostatnich członków załogi.
Prócz niego rzeź przetrwał tylko nawigator, Dija Udin Alhassan. Czy to on jest odpowiedzialny za fiasko misji? A może stoi za tym jakaś niewypowiedziana siła? Obca cywilizacja? Nieokreślony byt? Ludzkość podróżuje między gwiazdami, odkrywa miriady światów, ale nigdy nie napotkała żadnych oznak życia.
„Chór zapomnianych głosów” to SF z tempem właściwym powieściom sensacyjnym, intrygą iście kryminalną i klimatem rodem z horrorów. Zakończenie powinno zaskoczyć nawet najbardziej przewidującego czytelnika**

Muszę napisać coś o okładce – grafik bardzo dobrze ją zaprojektował, używając kontrastu pomiędzy bielą, czernią a barwami ciepłymi. Super wykonanie! Według mnie czcionka mogłaby być ciut większa. Gdy trzymam książkę w dłoni, sprawia wrażenie bardzo ciężkiej.

Spodobały mi się przepychanki słowne Håkona i Udina, które czasem wywoływały uśmiech na mej twarzy. Są oni bardzo ciekawymi bohaterami, których lubi się od początku. Przyznaję, że czasem ich zachowanie wydawało mi się przereklamowane, gdyż ciężko jest się przekomarzać, gdy prawdopodobnie się zginie.

Mam nadzieję, że ta krótka recenzja zachęci Was, by sięgnąć po ten utwór, bo naprawdę warto go przeczytać. Raczej nie sięgną po drugą część ze względu na to, iż staram się teraz unikać SF, bo to nie moja bajka.

* notka pochodzi z Wikipedii
** opis pochodzi z okładki książki

Tytuł: „Chór zapomnianych głosów”
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Genius Creations
Seria: Chór zapomnianych głosów
Korekta: dr Marta Kładź-Kocot
Projekt okładki: Paweł Dobkowski
Ilustracja na okładce: Paweł Dobkowski
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Data wydania: 10 grudnia 2014
Liczba stron (tekstu): 404
ISBN: 978-83-7995-016-4

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s