I znów o końcu świata

– Koledzy, koleżanki, żołnierze – rozpoczął generał spokojnym głosem. – Prezydent kraju ogłosił powszechną mobilizację. Za kilka minut zostanie to ogłoszone sygnałem dźwiękowym. Powiem to, co jest oczywiste. Chciałem to jednak zrobić osobiście by mieć pewność, że każdy pamięta znaczenie trzech sygnałów o równej długości. Nikt nie ma prawa opuszczać bazy. Za pół godziny wszystkie wyjścia zostaną zablokowane. Czekajcie na dalsze polecenia. Powodzenia! Dodam jedno…może nie powinienem…to nie są ćwiczenia – głos Borowa coraz bardziej się załamywał, widać było erupcję emocji, którą starał się kontrolować. – Wytrwajcie na stanowiskach. Znacie procedury.*




Piotr Piątak – mieszkaniec Ustki, radca prawny. Autor e-booków: „Wieczorna wichura” oraz „Podróż w zaświaty. Powołanie Zodiasza”. „Rachunek sumienia” była jego pierwszą powieścią wydaną w formie papierowej.

Książka została napisana przystępnym językiem. Czyta się ją szybko. Utwór składa się z trzech rozdziałów, z których każdy nosi nazwę odnoszącą się do danego momentu akcji („Mobilizacja”, „Wiara” i „Nadzieja”). Bardzo dobrym zabiegiem było dodanie e-maila autora na końcu dzieła, dzięki czemu czytelnik może się z nim skontaktować i wyrazić swoją opinię albo po prostu porozmawiać. Jednak były momenty, które mnie nużyły. Ciężko jest mi napisać o tym utworze, gdyż wydaje mi się, że czegoś w nim nie zrozumiałem. Tylko czego? Zabrakło mi wartkiej akcji, która biegnie na łeb na szyję i nagle dochodzi do momentu wielkiego BUUM!

„Są rzeczy, w które po prostu się wierzy. I są rzeczy, o których lepiej nie wiedzieć.”

Książka przedstawia losy majora Michała Wolskiego zmuszonego do samotnego wykonania pewnego zadania, które miało wpłynąć na losy całej ludzkości. Zmuszony do zachowania tajemnicy, zdecydował się na radykalne rozwiązanie, a wszystko przez… zielony listek. Michał stał się bezbronny w obliczu zbliżającego się końca świata. Pytanie brzmiało czy będzie mocno bolało. Nie znając czasu nadejścia końca Świata walczył z myślami wybierając to, co było najważniejsze. Spełniał marzenia swoje oraz innych osób, by ostatecznie walczyć o całą ludzkość. Ciesząc się pierwszymi, zielonymi listkami nie mógł pozwolić aby zostało to zaprzepaszczone. Tak by pozostało, gdyby major nie wiedział więcej od innych. Poznał siłę – której imienia nie był w stanie wypowiedzieć, dającą ludziom ostatnią szansę. Cała ta sytuacja sprawiła iż Michał stracił podporę w wartościach, którymi dotychczas się kierował. Utracił również zaufanie do osób, które dotąd szanował. Związany tajemnicą wojskową, obawiając się o los młodego człowieka, którego nazwał swoim synem, zdecydował się na ostateczne rozwiązanie…**

Michał Wolski – główny bohater, major, osoba, która często ‚ląduje’ w barze. Człowiek często mówiący co mu ślina na język przyniesie. Sympatyczny, towarzyski i humorystyczny. Bohater zaciekawił mnie.

Reasumując, książka nie do końca wpisała się w moje gusta, na pewno do niej nie wrócę, gdyż były momenty, w których się z nią męczyłem. Nie polecam ani nie odradzam. Dziękuję autorowi za przekazanie egzemplarza do recenzji.

* cytat pochodzi z okładki
**opis pochodzi ze strony wydawcy

Tytuł: „Ostatnia szansa”
Autor: Piotr Piątak
Wydawnictwo: Psychoskok
Projekt okładki: Robert Rumak
Korekta: Ryszard Krupiński
Ilustracje na okładce: @ Jörg Hackemann – Fotolia.com
Wydanie: 1
Oprawa: miękka
Data wydania: 4 czerwca 2015
Liczba stron: 168
ISBN: 978-83-7900-382-2
Reklamy

One thought on “I znów o końcu świata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s