Zagadka, która ma swój początek w dalekiej przeszłości

Tytuł: „Pamiętnik”
Autor: Łukasz Piotr Kotwicki
Wydawnictwo: Nowy Świat
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 456
Projekt okładki: Studio Nowy Świat
Zdjęcia: Fotolia
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7386-585-3

Łukasz Piotr Kotwicki – absolwent Wydziału Mechanicznego na Uniwersytecie Zielonogórskim. Jego pasją jest fotografia. W wolnych chwilach jeździ na rowerze. Uwielbia podróże. Jest autorem dwóch powieści: „Kraina Snów” oraz „Pamiętnik”. Jego książki łączą w sobie elementy takich gatunków literackich jak dramat, komedia, romans oraz kryminał. Twórczość dedykowana jest wszystkim tym, którzy znudzili się standardem i poszukują zupełnie nowych emocji.

Książka nie została napisana językiem lekkim, ale również nie ciężkim, topornym. Według mnie czcionka jest trochę za mała. Pomysł na książkę oryginalny, autor oderwał się od schematu, który często jest powielany. Początek książki był dla mnie nużący, dopiero od setnej strony fabuła mnie zaciekawiła i od tamtego momentu do końca trzymała w napięciu. Akcja szybko przenosi się z Berlina do Polski, Chorwacji i na Syberię. Utwór ten jest mieszanką kryminału, książki przygodowej i romansu. Zachwyciły mnie przepiękne i wyczerpujące opisy Chorwacji.

Roman w wieku czterdziestu kilku lat przechodzi na emeryturę. Przepracował połowę życia w policji i był bardzo dobrym gliną. W tym samym czasie rozwodzi się z żoną, kupuje starego kampera winnebago i wyrusza w podróż po Europie, chcąc od wszystkiego odpocząć i poukładać sobie życie na nowo. Dni mu mijają na rozmyślaniu o przeszłości, którą zostawił w Świebodzinie. Jest mu żal, że rozstał się z żoną. Na całe szczęście ma dobry kontakt z córką Zuzanną. Pewnego dnia odwiedza go Krystian, przyjaciel córki, i oznajmia mu, że Zuza zaginęła. Razem postanawiają wyruszyć w pełną niebezpiecznych przygód wyprawę po Europie.*

Roman Matz przepracował w polskiej policji dwadzieścia dwa lata. Jest emerytowanym policjantem, który dorabia sobie jako prywatny detektyw. Od niespełna roku mieszka na Blue Rainbow. Polubiłem tego bohatera, choć jest starszy ode mnie o około trzydzieści lat. Ma duże poczucie humoru. Pokona każdą przeszkodę, by chronić rodzinę.

Książka mi się nie spodobała, bo fabuła była przewidywalna, a niektórzy bohaterowie papierowi. Liczyłem na niezapomnianą przygodę. Na pewno wiem, że po utwór ten drugi raz nie sięgnę. Książkę nie polecam ani nie odradzam. Czuję, że czytając książkę straciłem swój czas. Stwierdzenie: „Nie oceniaj książki po okładce” w tym przypadku jest jak najbardziej prawdziwe.

* opis pochodzi z okładki

Reklamy

4 thoughts on “Zagadka, która ma swój początek w dalekiej przeszłości

  1. U mnie czcionka odgrywa istotną rolę w książkach, moje oczy nie tolerują niektórych stylów, a o wielkości to już nawet nic nie powiem 😉
    Pierwszy raz słyszę o tej książce, a po Twojej recenzji wcale nie mam ochoty o niej więcej słyszeć 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s