Życie pisze zaskakujące scenariusze



                                                             Tytuł: Zapiski niepamięci

Autor: Grzegorz Tulisow
Wydawnictwo: Rozpisani.pl
Data wydania : 7 listopada 2014
Liczba stron: 315

Grzegorz Tulisow – przyszedł na świat krótko po strajkach studenckich w 1968 roku. Aby nie pójść do wojska siedem lat studiował geografię, turkologię oraz architekturę.

Autor ciekawie i lekko opowiada wydarzenia z bliższej oraz dalszej przeszłości. Dowiadujemy się o jego przodkach i przygodach, które przeżył w różnych krajach. Muszę przyznać, że zdarzały się momenty, w których nudziłem się, nie mogąc przebrnąć przez parę stron długich opisów. Bywało także, że uśmiech pojawiał się na mojej twarzy.

Dobrze, że przyszłość jest nie wiadomą. Dzięki temu wciąż można w nią wierzyć.

Opis z okładki:

Przemierzałem odległe krainy, zagłębiałem się w niedostępną historykom otchłań czasu, aż znalazłem się zamknięty w małej puszce na środku oceanu. Moje drogi się plątały, ale niczego nie żałuję. Przeżyłem wiele dni, o których się mówi: „Ach, to ten najpiękniejszy dzień w moim życiu!”. I oto, co trzymasz w rękach, jest inspirowaną życiem mieszanką faktów i fikcji utartych w moździerzu mojej pamięci…”

Zapiski niepamięci to szczere wyznanie o marzeniu, dojrzewaniu do jego realizacji za wszelką cenę. O pustce towarzyszącej spełnieniu oraz o tym, że mimo wszystko jednak warto było.

Świat ma swój porządek i życie ludzkie też – kobieta rządzi domem, mężczyzna reprezentuje dom na zewnątrz.

Książka nie wpadła w mój gust. Przed czytaniem spodziewałem się czegoś ciekawego i w miarę oryginalnego, ale się zawiodłem. Dużo jest powieści będących opowieścią autora o swoim życiu. Spodziewałem się ciekawych podróży, ale nie zawsze je dostałem. Najbardziej spodobały mi się niektóre zdania, które właśnie cytuję.

Miłość? To chwila. Małżeństwo – to umowa na całe życie.

Advertisements

4 thoughts on “Życie pisze zaskakujące scenariusze

  1. Kaśka Kasia pisze:

    Z tego, co widzę to i w mój gust książka nie trafi. Z drugiej strony już nie raz się przekonałam, że powieść skazana przeze mnie na niepowodzenie, potrafiła mnie niesamowicie wciągnąć.

    Lubię

  2. Grzegorz Tulisow pisze:

    Dzień dobry,
    Poczułem się wywołany do tablicy, więc biorę kredę do ręki. Pretekstem do napisania mojej książeczki nie było moje życie- ale mój jacht. O życiu nie śmiałbym napisać całej prawdy… Nie jest to więc autobiografia, ale też nie książka podróżnicza. Więc co to jest do diabła? Hm… wydawca też miał kłopot z klasyfikacją. Dla jednych (banzai.pl) to literatura męska, dla innych (dlalejdis.pl) typowo kobieca. Mi to nie przeszkadza nie lubię „Szuflandii”. Jak bym musiał przykleić jakąś metkę, to bym napisał na niej „esej o poszukiwaniu drogi w życiu”. Jasne, że na podstawie mojego życia a nie na przykład wiewiórki nadrzewnej. O moim wiem więcej. Wielu czytelnikom się podoba innym- nie. Uważam za sukces to, że budzi jakieś emocje i nikt nie powiedział, że to „czytadło”. Tak czy siak, w przód czy wspak- fragment za free można ściągnąć tu:
    http://grzegorztulisow.rozpisani.pl/
    Ahoj
    GT

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s