Warehouse

Tytuł: Warehouse
Autor: Michał Warchoł
Wydawnictwo: Rozpisani.pl
Liczba stron: 90
Data wydania: 17 grudnia 2014

Kim jesteś?

Jestem Warehouse Operative…

Muszę być w tym ściśle określonym miejscu, ubrany w ściśle określony sposób,

o ściśle określonej godzinie.

Nie mogę zawieść…


Kogo?

Warehausu…

Przecież to tylko duży, pieprzony budynek!

… i ci wszyscy ludzie, rozlokowani na poszczególnych piętrach, tony masy ludzkiej, pożartej i rozpuszczonej w proceduralnych enzymach,

aby ostatecznie zostać wchłoniętymi dla podtrzymania jego funkcji życiowych…
Kogo?
Jego…
Kto to jest on, na miłość boską!
O czym ty mówisz!
Wraehaus… tylko on się liczy…
Mój Boże, oszalałeś! Znowu oszalałeś! Przestać tak myśleć!

Dla niewtajemniczonych: Warehouse to angielskie słowo oznaczające magazyn. Wyżej zaprezentowałem opis, który znajduje się z tyłu okładki. Po jego przeczytaniu totalnie nie wiedziałem, o co może chodzić. Wzrosła we mnie ciekawość, gdyż wygląda to na rozmowę dwójki osób, z których jedna mówi ciągle o Nim. A On musi być kimś ważnym. 
Styl utworu jest oryginalny. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim zapisem. Autor zastosował prosty język, który przyspiesza czytanie.
Nie wiem czemu, ale książka momentami wydała mi się lekko psychopatyczna. Ciągle spotykamy się z niewiadomymi, które wyjaśniają się pod koniec dzieła. 
Podsumowując, utwór godny polecenia. Czyta się go jednym tchem, więc gwarantuję, że nie będziecie się nudzić, a każda kolejna stroną będzie czymś, co sprawi, że będziecie mówić: Co?!
Za przeczytanie dziękuję:
Advertisements

3 thoughts on “Warehouse

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s