RECENZJA | „Sąd Ostateczny” Anna Klejzerowicz

 

Emil Żądło, który zrezygnował z pracy w policji na rzecz dziennikarstwa, przeżywa kryzys. Kryzys wieloraki: związany z pracą, z brakiem natchnienia na nowy artykuł, z finansami, z uczuciami, z życiem w ogóle… Za ostatnie pieniądze kupuje alkohol i papierosy, nie ma siły wstać z łóżka i wziąć się w garść, a na dodatek jego była żona utrudnia mu kontakty z synem i męczy o zaległe alimenty. Wszystko się zmienia, gdy któregoś razu w nocnym pubie spotyka córkę swojej starej sąsiadki, Dorotę. Młoda kobieta i jej narzeczony tej samej nocy zostają brutalnie zamordowani w niejasnych okolicznościach. Zaintrygowany Emil postanawia pomóc policji w śledztwie.

Pierwsza część przygód Emila Żądło.

Anna Klejzerowicz – autorka książek kryminalnych, obyczajowych oraz powieści grozy. Z wykształcenia mgr resocjalizacji, prywatnie kociara, miłośniczka gór, książek, sztuki – a w szczególności drzeworytu japońskiego ukiyo-e oraz historii i zabytków swojego regionu. Napisała m.in Ostatnią kartą jest śmierć, List z Powstania, Czarownica, Córka czarownicy.
Język książki jest lekki, spójny, sprawia przyjemność z czytania.

Okładka jest prosta. Dominują w niej jasne, delikatne barwy. Czerwony napis pięknie kontrastuje z tłem, co rzuca się w oczy i tworzy niesamowite zjawisko.

Książkę czyta się świetnie. Ma bardzo szybką akcję, która czasami powoduje dreszcze. Wszystko od początku do końca jest idealnie przemyślane. Czytelnik nie nudzi się. Powieść ma różne wątki, m.in. miłosny i kryminalny.

Emil Żądło
to dziennikarz, który zrezygnował z pracy w policji. Jest charyzmatyczny, uzależniony od papierosów, łatwo poznaje ludzi i cały czas szuka sensacji, która będzie myślą przewodnią jakiegoś reportażu. Żona go zostawiła, gdyż jako dziennikarz mało zarabia, bo ma swój honor. Utrudnia jemu widzenia z synem, ponieważ zalega z alimentami. Emilia przechodzi totalną metamorfozę charakteru, po tym, co się stanie.

Książka na pewno wywarła na mnie jakieś emocje, tylko trudno jest mi je określić. Wiem, że ją zapamiętam i wiem, że muszę przeczytać kolejne części. Polecam ją wszystkim, choć niektóre momenty nie powinny być czytane dzieciom.

Reklamy

3 thoughts on “RECENZJA | „Sąd Ostateczny” Anna Klejzerowicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s