RECENZJA | „Martwy punkt” Louise Penny

martwy-punkt-b-iext39388668

Three Pines to urokliwa miejscowość nieopodal Montrealu. Nigdy nie było w niej poważniejszych przestępstw, aż do pewnego dnia. Inspektor Gamache, wraz z inspektorem Beauviorem i Nichol Yvette, zaczyna powoli odkrywać tajemnice izolowanej społeczności małej, górskiej osady.

Louise Penny to autorka bestsellerowych serii kryminałów, opisujących śledztwa inspektora Armanda Gamache’a z Montrealu. Martwy punkt, powstał w 2005 roku. Przed rozpoczęciem kariery pisarskiej była dziennikarką telewizyjną, prowadzącą programy informacyjne i publicystyczne w Canadian Broadcasting Corporation. Mimo iż anglojęzyczna, zakochała się we frankofońskim Quebecu. Od lat mieszka wraz z mężem i ukochanymi psami w domku w górach na południe od Montrealu.

Książka jest powieścią kryminalną. Przez dużą ilość środków stylistycznych, autor przybliża nam, bohaterów, panujące nastroje, ich emocje oraz samą wioskę Three Pines. Język jest prosty, więc wszystko się zrozumie i nie będzie trzeba szukać w Internecie wyjaśnień danego słowa. W książce przeważają dialogi, dlatego nie zostaniecie zanudzeni długimi opisami.

Książka jest wspaniałym kryminałem. W małym miasteczku Three Pines na leśnej ścieżce zostaje znaleziona martwa, emerytowana nauczycielka, Jane Neal. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek podczas polowań, lecz po odwiedzeniu jednej z piwnic, inspektor Armand stwierdza, że to morderstwo. Ponadto zmarła kilka dni wcześniej zgłosiła swój obraz na konkurs. Inspektor rozwiązuje także drugą sprawę, nieco powiązaną z pierwszą. Dotyczy śmierci starszej kobiety. Wszyscy myślą, że przyczyną zgonu była choroba, lecz prawda okazuje się inna.

Problem poruszany w książce to brak zainteresowania matki dzieckiem oraz znęcanie się starszej osoby nad młodszą. Występuje tam także wątek braku akceptacji osób o odmiennych poglądach seksualnych. Intrygujący bohaterowie, którzy w mistrzowski sposób zostali wykreowani i przedstawieni w powieści, wprowadzają czytelnika w błąd, gdy myśli on, że to właśnie ta osoba jest zbrodniarzem, a na końcu okazuje się, że był nią ktoś inny. Inspektor Armand Gamache to detektyw na miarę Herkulesa Poirota. Słyszy wszystko, nawet to, czego nie słyszą inni; kieruje swoją uwagę ku każdej poszlace. Dzięki wybitnej zdolności dedukcji, demaskuje sprawcę.

Jean Guy Beauvior to asystent detektywa. Ma poczucie humoru, jest rozważny, jednak nie zawsze zgadza się z inspektorem.Intrygujący bohaterowie, którzy w mistrzowski sposób zostali wykreowani i przedstawieni w powieści, wprowadzają czytelnika w błąd, gdy myśli on, że to właśnie ta osoba jest zbrodniarzem, a na końcu okazuje się, że był nią ktoś inny. Inspektor Armand Gamache to detektyw na miarę Herkulesa Poirota. Słyszy wszystko, nawet to, czego nie słyszą inni; kieruje swoją uwagę ku każdej poszlace. Dzięki wybitnej zdolności dedukcji, demaskuje sprawcę. Jean Guy Beauvior to asystent detektywa. Ma poczucie humoru, jest rozważny, jednak nie zawsze zgadza się z inspektorem.

Książkę polecam wszystkim „smakoszom” dobrych kryminałów.

Reklamy

2 thoughts on “RECENZJA | „Martwy punkt” Louise Penny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s